Reklama

Reklama

Rihanna: Nie chcę, abyście łapali Pokemony na moich koncertach

28-letnia piękność wystąpiła ostatnio na Grand Stade w Lille we Francji i ostrzegła swoich fanów, iż nie chce, aby ci używali telefonów na jej koncercie, aby pisać do przyjaciół, czy grać w najnowszą grę Nintendo.

Według The Hollywood Reporter, piosenkarka powiedziała do publiki: - Nie chcę, abyście pisali do swoich dziewczyn, czy chłopaków. Nie chcę, abyście łapali Pokemony, będąc na moim koncercie.

Rihanna nie jest jedyną celebrytką, która nie jest zachwycona nowym trendem.

Reżyser Oliver Stone uważa, że gra nie jest wcale błahostką i twierdzi, że jest ona przykładem użycia nowych inwazyjnych technik poprzez wielkie korporacje w celu zdobycia i używania publicznych danych.

Wypowiadając się na Comic-Con w San Diego, podczas promocji swojego nowego filmu "Snowden" - który opowiada historię byłego pracownika NSA Edwarda Snowdena - Stone został zapytany, co sądzi na temat problemów z ochroną danych, jeśli chodzi o "Pokemon Go", na co odpowiedział: - To nie jest śmieszne. To nowy wymiar inwazji.

Reklama

- Google ma z tego ogromne profity. Oni zainwestowali olbrzymie pieniądze w pozyskiwanie danych na temat tego, co kupujemy, co lubimy, jak się zachowujemy. Niektórzy nazywają to kapitalizmem inwigilacji.

Wiele gwiazd jest wielkimi fanami gry, jak na przykład Justin Bieber, Chrissy Teigen, czy Lily Allen.


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje