Reklama

Reklama

Siostry Delevingne zdradziły prawdę o swoim dzieciństwie

Dzisiaj Chloe, Poppy i Cara Delevingne mają życie, o którym marzy niejedna nastolatka. Jednak kiedy one same miały „naście” lat, rówieśnicy nie mieli im czego zazdrościć. Siostry Delevingne, w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi magazynu „Porter” opowiedziały o życiu z uzależnioną od heroiny mamą.

- Miałam 12 lat, kiedy to się zaczęło - powiedziała dziennikarzowi Poppy. Mimo, że  - dzisiaj 30-letnia - Poppy, nie była najstarszym dzieckiem w rodzinie, była na tyle odpowiedzialna, że ona przejęła opiekę nad siostrami, gdy ich mama pogrążała się w narkotykowym nałogu.

 - To był dziwny czas - opowiadała. - Miałam 12 lat, a to wiek w którym naprawdę potrzebuje się mamy. Dostajesz okres, chcesz się dowiedzieć wszystkiego o życiu seksualnym...


Siostry przyznają, że w czasie tego trudnego okresu, zawiązała się między nimi niezwykle silna więź.

Reklama

 - Cara jest sześć lat młodsza ode mnie. Pozwalałam jej spać w moim łóżku - mówiła Poppy.

 - Nie wiem, co zrobiłabym bez nich. To byłoby przerażające - mówiła Cara. Modelka wyznała również, że ich siostrzańskie więzi są niezwykle mocne  - Powiem tak: Gdyby jedna z nas kogoś zabiła, na pewno pomogłabym jej pochować ciało.

Cara po raz pierwszy opowiedziała o uzależnieniu matki dwa lata temu, w rozmowie z dziennikarzami magazynu "Vogue". Mówiła wtedy, że mimo iż musiała bardzo szybko dorosnąć, kocha swoją matkę:

 - Moja matka jest niezwykle silną osobą o wielkim sercu. Uwielbiam ją. 


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama