Tajemnice garderoby księżnej Meghan

Dawniej barwna i seksowna, dziś powściągliwa i oscylująca wokół stonowanych kolorów - garderoba żony księcia Harryego uległa po ślubie transformacji. Tajemnica nagłej zmiany wizerunku Meghan została, jak się zdaje, rozszyfrowana...

Obsesja na punkcie zawartości szafy Meghan Markle zapanowała na długo przed książęcym ślubem i szeroko komentowaną suknią Givenchy, w której piękna amerykanka powiedziała sakramentalne "tak" brytyjskiemu następcy tronu. Od kiedy Meghan wkroczyła do rodziny królewskiej i stała się księżną Sussex, owa obsesja osiągnęła wszelako zupełnie nowy poziom.

Reklama

Najpierw przedmiotem zainteresowania stała się bladoróżowa sukienka marki Goat, którą świeżo upieczona księżna założyła na 70. urodziny księcia Karola. Dopełnieniem stylizacji był dopasowany kolorystycznie kapelusz i elegancka kopertówka. Gładko upięte włosy oraz dyskretny makijaż przypieczętowały skromny look.

Później Meghan wraz z księciem Harrym wzięła udział w uroczystości zwanej Trooping the Colour - parady z udziałem wojska z okazji urodzin królowej. Na tę okazję ponownie wybrała jasnoróżową sukienkę - tym razem subtelnie odsłaniającą ramiona - oraz kapelusz w niemal identycznym odcieniu.

W czasie swojego pierwszego od czasu zaręczyn oficjalnego wystąpienia bez księcia Harry'ego u boku, Meghan również nie zaskoczyła stylizacją. Podczas gdy królowa wybrała wówczas wyrazisty, jasnozielony kostium, księżna Sussex po raz kolejny zaprezentowała się w neutralnych barwach, sięgając po kreację swojej ulubionej marki Givenchy w dyskretnym kolorze nude.

Przed ślubem Meghan była regularnie fotografowana w czarnych, granatowych i zielonych strojach, nierzadko o dość odważnych fasonach. Fani jej stylu zaczęli się zastanawiać, dlaczego pozbyła się kolorów ze swojej garderoby, gdy oficjalnie należy już do rodziny królewskiej? Stylista i komentator mody Lucas Armitage uważa, że nowa garderoba księżnej nie jest oznaką utraty modowej inwencji, a raczej... wyrazem szacunku dla królowej.

"Mam przeczucie, że to sprytna taktyka. Meghan stara się, by każda jej stylizacja była zawsze dopasowana do wyglądu królowej Elżbiety, która słynie z zamiłowania do jasnych, zabawnych kolorów. Myślę, że jest to też wyraz szacunku, próba pokazania przez Meghan, że nie stara się ona przyćmić monarchini strojem" - wyjaśnia ekspert w rozmowie z "The Daily Mail".

Czyżby tajemnica zmiany wizerunku żony księcia Harry'ego została rozszyfrowana? Niezależnie od tego, co skłoniło Meghan do transformacji swojej garderoby, nie sposób zaprzeczyć, że w subtelnych barwach prezentuje się ona równie dobrze, co w wyrazistych kolorach. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje