Reklama

Reklama

Tatiana Okupnik mówi ciemnych stronach macierzyństwa

Wokalistka, która stała się znana dzięki występom z zespołem Blue Cafe od pewnego czasu jest bardzo zaangażowana w działania na rzecz szczerego mówienia o macierzyństwie, nie tylko o jego przyjemnych, ale też trudnych i bolesnych aspektach. Teraz zamierza rozszerzyć tę działalność.

Wokalistka będzie przeprowadzała rozmowy o wstydliwych sprawach związanych z rodzeniem i wychowywaniem dzieci.

Reklama

"Zastanawiałam się, co ja mogę zrobić, jak mogę mieć wpływ na to, żeby zaczęło dziać się trochę inaczej. Jak można te tematy tabu oswajać? (...). Plan powstał w mojej głowie i jestem przekonana, że powoli krok po kroku będę go realizowała" - zapowiedziała artystka w swojej najnowszej relacji na Instagramie. Od kwietnia publikuje na nim nagrania pod hasłem "Multi emoti", w których opowiada o macierzyństwie bez lukru - pisze o strachu związanym z porodem, depresji czy komplikacjach fizjologicznych.

Nagrania, w których Okupnik dzieli się swoimi doświadczeniami, a także historiami znanych jej mam, szybko zyskały rzeszę fanek. Teraz wokalistka postanawia pójść dalej i chce zapraszać do rozmowy inne kobiety.

"Rozmowy, która spowoduje, że być może dziewczyny po drugiej stronie odnajdą się w ich historiach, może wam te historie pomogą, a może przyszłe mamy, które obejrzą taki filmik, pomyślą: >>Jeśli coś takiego mnie spotka, będę wiedziała, że nie jestem sama<<" - stwierdza Okupnik. I dodaje, że jej celem "nie jest straszenie nikogo, tylko powtarzanie, że jesteśmy inne, różnie bywa w życiu i pomimo często dobrych chęci, życie toczy się nie tak, jakbyśmy chciały, wyciągamy różne karty od losu".

Tematy, o których artystka mówi otwarcie, rzadko podejmowane są przez polskie gwiazdy i celebrytki. Gdy Anna Lewandowska niecałe trzy tygodnie po porodzie zamieściła na Instagramie zdjęcie niemal płaskiego brzucha, Okupnik opublikowała fotkę poporodowej opuchlizny na nogach, która była wynikiem błędu personelu medycznego. "Te zdjęcia, które zamieszczam, nie są ładne, ale prawdziwe. Tak samo jak prawdziwe są zdjęcia dziewczyn, które szybko doszły do formy" - napisała wówczas wokalistka.

Wokalistka zdradziła też, że udało jej się już namówić na zwierzenia inne kobiety. "Wiem, że to wiązało się z odwagą, przełamaniem wstydu" - mówi. Okupnik ma nadzieję, że jej przekaz trafi do osób, które boją się szukać pomocy albo rozmawiać o swoich problemach.

Zobacz również:

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje