Reklama

Reklama

Torbicka i Jemioł o tym, czego na siebie nie założą...

"Nie założyłabym na siebie czegoś w czym bym się źle czuła" - mówi Grażyna Torbicka i dodaje, że kolor stroju nie ma większego znaczenia. "Czegoś, co by mnie krępowało, lub co jest ze sztucznej tkaniny" nie ubrałby z kolei projektant Łukasz Jemioł.

"Na pewno nie założyłabym na siebie czegoś, w czym bym się źle czuła. A czy to będzie kolor zielony, czerwony czy niebieski to nie ma większego znaczenia - jeśli będę miała akurat taki nastrój, a nie inny to, czemu nie. Ważne, żebym się w tym dobrze czuła - w ubraniu muszę czuć się jak w drugiej skórze. Wtedy jest OK" - mówi Grażyna Torbicka.

Reklama

Styl Grażyny Torbickiej, jaki znamy z telewizji, jest bardzo elegancki. "Na pewno wyniosłam to w jakimś sensie z domu. Moja mama (Krystyna Loska - przyp. red.) jest znacznie bardziej elegancka ode mnie - jak nie muszę być na żadnym nagraniu to ubieram się na sportowo, a mama jednak zawsze na elegancko" - dodaje prezenterka.

A jak Torbicka nosi się, na co dzień? "Dosłownie tak, jak każda z nas, czyli np. bawełniany t-shirt i dżinsy. W domowym zaciszu zdarza mi się też chodzić w dresach" - przyznaje Torbicka.

A czego nie założyłby na siebie jeden z ulubionych projektantów polskich gwiazd Łukasz Jemioł? "Nigdy nie założyłbym na siebie czegoś, co by mnie krępowało, w czym bym źle wyglądał i czegoś, co jest ze sztucznej tkaniny" - zapewnia  Łukasz Jemioł.

Projektant, który, na co dzień ubiera znane osobistości dodaje, czym się kieruje ubierając siebie. "Zdecydowanie mam swój własny styl i nie wzoruję się na nikim. Po prostu kupuję rzeczy, które najbardziej mi się podobają. Noszę takie ubrania, które są w zgodzie ze mną. Lubię nonszalancję i klasykę z twistem - tak czuję się najlepiej" - kwituje Jemioł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje