Reklama

Reklama

Winona Ryder myślała, że Snapchat jest rodzajem przekąski

44-letnia aktorka była zdziwiona, gdy dowiedziała się czym jest Snapchat.

44-letnia aktorka była zdziwiona, gdy dowiedziała się czym jest Snapchat, ponieważ aplikacja ma podobną nazwę do sklepu spożywczego w filmie "Śmiertelne zauroczenie", w którym występowała. Mimo to gwiazda dowiaduje się coraz więcej na temat technologicznych nowinek od swoich młodych znajomych z planu serialu "Stranger Things".

Millie Bobby Brown (12 l.) powiedziała: - Winona myślała, że Snapchat to jakieś chipsy!

Winona wyjaśniła:- Ponieważ w filmie "Śmiertelne zauroczenie" był sklep o nazwie "Snappy Snack Shack". Myślałam, że to jakiś rodzaj jedzenia.

Millie udziela Winonie lekcji odnośnie korzystania ze Snapchata, ale aktorka znana z filmu "Edward Nożycoręki" nadal nie porusza się pewnie w tej dziedzinie.

Millie powiedziała:

Reklama

- W porze lunchu zajmowałyśmy się Snapchatem. Mam jej zdjęcie ze specjalnym filtrem, na którym wygląda jak pszczoła. Zrobiłam je w idealnym momencie. Winona bardzo się przestraszyła.

W rozmowie z "Variety" Winona dodała:

- To tak jak z lustrami w parku rozrywki. Przeglądasz się w nich i jesteś albo malutki, albo bardzo wyciągnięty.

Nie tylko Snapchat zaskoczył Winonę.

Millie wyjaśniła, że fani gwiazdy filmu "Stranger Things" zostali nazwani "The Strangers" na wzór fanów Taylor Swift, którzy nazywani są "Swifties".

Zdziwiona gwiazda odpowiedziała:

 - Swifties? Czyszczę nimi dom.

Piękna brunetka jest zaskoczona tym, że serial "Stranger Things" spotkał się z tak dużym entuzjazmem widzów i przyznała, że początkowo nie spodziewała się tak pozytywnego odbioru.

Winona powiedziała:

 - To przytłaczające, ale w pozytywny sposób. Początkowo obawiałam się reakcji widzów. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. Dawno nie byłam w centrum czegoś, co cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Wcześniej był to inny rodzaj zainteresowania. Kiedyś siedzieliśmy po nocach i czekaliśmy aż przywiozą ze trzy gazety. Potem ktoś je czytał, a my pytaliśmy: I jak? Napisali o nas dobrze?


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy