Wróblewska chwali się paznokciami

Celebryci skrzętnie wykorzystują świąteczną scenerię, by pochwalić rodziną lub... idealnym wyglądem. Nie inaczej było w przypadku Julii Wróblewskiej.

Młoda gwiazdka, znana głównie z kinowych hitów "Tylko mnie kochaj" i "Listy do M.", podążając tropem starszych koleżanek i kolegów z branży złożyła swoim fanom świąteczne życzenia na tle przystrojonej choinki.

Reklama

Wróblewska nie żałuje swoim fanom relacji z nawet najdrobniejszych, codziennych przeżyć. Chwali się zarówno obecnością na imprezach dla celebrytów, czasem spędzonym w gronie przyjaciół, egzotycznymi podróżami i profesjonalnymi sesjami fotograficznymi.

Stałym elementem jej oficjalnego profilu na Instagramie są też zdjęcia jej... paznokci. Gwiazda lubi pochwalić się zadbanymi dłońmi. Niestety, nie zawsze wszystkim przypada do gustu jej wymyślny manicure.

W okresie świątecznym Wróblewska postawiła na złoty brokat, krwistą czerwień i modny ostatnio odcień nude. Na jej paznokciach zaroiło się od stylizacyjnych inspiracji, ale fani wytknęli jej zbyt... odważną długość płytek.

Pod postem natychmiast pojawiły się niezbyt przychylne komentarze: "szponowata długość paznokci psuje efekt...", "okropność, ta długość jest odpychająca".

Nie brakuje też wyrazów zachwytu nad ich wyglądem. Uważacie, że Julia nieco przesadziła, czy wręcz przeciwnie - podoba się wam jej dość odważny manicure?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje