Wróblewska w nieudanej stylizacji

Julia Wróblewska już dawno wyrosła z roli dziecięcej gwiazdki. Od jej debiutu na srebrnym ekranie minęło jedenaście lat, jednak trudno powiedzieć, że młoda „aktorka” znalazła dla siebie miejsce w polskim show-biznesie.

Wróblewska, po kilku mniejszych rolach, m.in. w kasowej komedii "Listy do M.", postanowiła o sobie przypomnieć, biorąc udział w programie "Celebrity Splash!", w którym pomniejsze gwiazdki skakały do wody.

Reklama

Rok później tańczyła u boku Jana Klimenta w piątej edycji show "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami", gdzie ostatecznie zajęła trzecie miejsce.

Na kilka miesięcy przed maturą, Julka zaczęła pokazywać się na ściankach i uczęszczać na wszystkie celebryckie imprezy. Po drodze zaliczyła kilka poważnych wpadek, głównie dotyczących nietrafionych stylizacji i bardzo mocnego makijażu.

Ale nie tylko. Fani byli bezlitośni dla Julii, gdy ta zamiast pogrzebu Witolda Pyrkosza, wybrała... wizytę u fryzjera i przedmaturalną imprezę.

Mimo intensywnej "zawodowej" działalności, Wróblewska zdała maturę. Nie zdecydowała się jednak na studia, tłumacząc się potrzebą odpoczynku.

W wolnym czasie nadal odwiedza ścianki i nagrywa filmiki na snapchacie.

Ostatnio pojawiła się na Gali Mistera Polski 2017. Na tę okazję wybrała czerwoną, trochę za dużą, sukienkę i czarne buty na obcasie. Całość stylizacji pogrążyła oklapnięta fryzura. Makijaż również pozostawiał wiele do życzenia

Jednym słowem - naszym zdaniem Wróblewska znowu się nie popisała.

Zgadzacie się z naszą oceną?

Dowiedz się więcej na temat: Julia Wróblewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje