Reklama

Reklama

Złamała mu serce?

"Został porzucony, cierpi", mówią jego znajomi. A Borys złośliwie docina byłej partnerce...

Niemal codziennie ta sama koszulka z czaszką. Na imprezę, na koncert, na spotkanie z dziennikarzami, na co dzień. Po rozstaniu z ukochaną, stylistką Zofią Ślotałą (25), Borys Szyc (35) nie przywiązuje już specjalnej wagi do swojego wyglądu. A jeszcze kilka miesięcy temu chwalił się reporterom: - Mam na sobie taki sam płaszcz, w którym ostatnio pokazał się Kanye West.

Reklama

Brylował na bankietach w idealnie skrojonych garniturach, nie zapominał nawet o zabawnych elementach jak kolorowa poszetka w butonierce. Magazyny rozpisywały się o stylowej metamorfozie aktora znanego wcześniej z nonszalancji. I zasługi przypisywały właśnie jego modnej ukochanej. Sam gwiazdor mówił wtedy SHOW: - Zmiana mojego stylu to w pełni zasługa Zosi, niezmiernie to doceniam. I dodawał: - Strojenie się nie leży w mojej naturze.

Dziś Borys nie ma już motywacji, by być fashionistą. Ale to nie jedyna zmiana w jego zachowaniu. Podobno aktor mocno przeżywa rozstanie z ukochaną, choć od tego momentu minęły dwa miesiące. Po powrocie z wakacji wyłączył telefon. - Odciął się od niektórych znajomych. Nie odpowiada na SMS-y, zapomniał nawet o kilku spotkaniach związanych z restauracją, którą reklamuje - mówią SHOW jego koledzy. To dziwne, bo Borys ma bardzo towarzyską naturę. - On nie lubi siedzieć sam w domu. Zwłaszcza, że to dom, który kojarzy mu się z Zosią. To ona urządziła ich wspólne mieszkanie - mówi SHOW znajomy aktora.

Humoru na pewno nie poprawiają mu doniesienia o nowej miłości Zofii, która związała się z francuskim biznesmenem Edmondem Eisenbergiem. "Zostawiła go dla francuskiego bogacza" donoszą złośliwie portale plotkarskie. Niedawno aktor udostępnił na swoim Facebooku tekst po angielsku, który po przetłumaczeniu brzmi: "Pieniądze imponują tylko leniwym dziewczynom. Kiedy kobieta ciężko pracuje, to mężczyzna z pieniędzmi jest premią, a nie drabiną do jej sukcesu". Borys najwyraźniej czuje się urażony. Cierpi, bo został porzucony i kolejny raz nie wyszło mu w miłości.

W ostatnich tygodniach sporo schudł. Próbował podobno umawiać się na randki, ale odpuścił. Być może remedium na złamane serce okaże się praca: na afisz Teatru Współczesnego wraca właśnie "Hamlet" z Borysem w roli głównej. Szyc chce także produkować film o profesorze Zbigniewie Relidze. I czeka na nowe propozycje filmowe. Przywykł, że ciągle wokół niego coś się dzieje. Niedawno podczas pokazu spektaklu muzycznego "Pamiętnik pani Hanki" był w nieco lepszym humorze. Śmiał się i flirtował z piękną aktorką Joanną Kulig.

Ale największym pocieszeniem dla Szyca jest jego córka Sonia (9). To ona towarzyszyła tacie podczas mazurskich wakacji w lipcu. Razem spacerowali i jeździli konno. I to ona kibicowała mu podczas sierpniowych zawodów triatlonowych w Gdyni. Borys wyglądał wtedy na szczęśliwego. 4 września aktor obchodził swoje 35. urodziny. Na Facebooku znajomi życzyli mu tylko "wielkiej miłości".

Iwona Czarnyszewicz

Jak pomóc sobie po rozstaniu z partnerem?

 "Jeżeli nie radzimy sobie z rozstaniem , a ta sytuacja trwa niebezpiecznie długo, zalecam wizytę w gabinecie psychoterapeuty. Zdecydowanie odradzam np. wypady do baru z przyjacielem. Nawet najbliższy kolega nie zawsze jest w stanie ocenić, jak bardzo cierpi taka osoba. Okres cierpienia jest dłuższy u tego, kto został porzucony. Ale zawsze jest to sprawa indywidualna".

Jacek Santorski, psycholog, psychoterapeuta


Dowiedz się więcej na temat: Borys Szyc | Ślotała | Rozstanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje