Reklama

Reklama

Zrobiłam krok do przodu

Aktorka i piosenkarka. Znana z ról w Pitbullu, Quo vadis, Dniu świra czy Samym życiu. Od kilku lat zajmuje się profesjonalnie muzyką. Talent muzyczny artystki zauważyli i docenili zagraniczni producenci.

Jestem... na zakręcie życiowym. Potrzebuję zmiany. Dużo myślę o tym, co wydarzy się w moim życiu w najbliższej przyszłości.

Reklama

Moje dzieciństwo... nie wspominam najlepiej. Trochę smutne...
Mój azyl... to moja pasja, praca. Azyl nie jest dla mnie czymś materialnym, namacalnym. Tak naprawdę wszędzie mogę stworzyć sobie swój dom. Dla mnie azyl to równowaga psychiczna i to coś, co przynosi szczęście.

Aktorką zostałam... wbrew małomiasteczkowym ludziom. Gdy byłam mała lubiłam recytować wiersze, uwielbiałam popisywać się, ale nie byłam ukierunkowana w stronę aktorstwa. Ćwiczyłam akrobatykę wyczynową, chodziłam do ogniska baletowego, kółka teatralnego - coś mnie ciągnęło do aktorstwa, ale moje zapędy skutecznie studziła pani z języka polskiego, która wyśmiała mnie, gdy na zadane przez nią pytanie: Kim chcę być w przyszłość?, odpowiedziałam - aktorką. Pomyślałam sobie wtedy: - A właśnie, że będę. Na przekór wszystkim. Wiem, że od zawsze byłam osobą kontrowersyjną. Wiem także, że nie każdy mnie lubi, ale dziś - z perspektywy czasu - ważne jest dla mnie to, by ludzie mnie szanowali. Nie muszą mnie kochać i lubić. Ważne, by darzyli mnie szacunkiem.

Artystka spełniona...prawdziwy artysta nigdy nie jest spełniony. Zawsze, po każdym skończonym projekcie, znajduje sobie nowe cele i zadania.

U ludzi z którymi pracuję... najważniejszy jest szacunek. Ważne jest to, by ludzie szanowali siebie i mnie. Jeśli widzę, że ludzie robią dziwne rzeczy od razu ich eliminuję.

Komplementy... mieszkamy w takim kraju, w którym ludzie nie umieją ich prawić. Polakom rzadko przechodzi przez gardło powiedzenie komuś, że ma coś fajnego, ładnego, że dobrze wygląda. Osobiście sama uwielbiam prawić komplementy, aczkolwiek mam mały problem z ich odbiorem. Tzn. gdy ktoś mi mówi: "Świetnie dzisiaj wyglądasz", "Zagrałaś super koncert" , to czasami nie wiem, co mam odpowiedzieć, bo jest to dla mnie kłopotliwe.

Zawsze sprawdzam, czy mam w torebce... Zacznę od tego, że uwielbiam kobiece torebki. Kocham je oglądać u innych kobiet, patrzeć jakie mają wzory, z czego są wykonane. W mojej torebce natomiast panuje bałagan. Można znaleźć w niej wszystko: śrubokręt, jedną rzęsę, rękawiczkę z Sylwestra. Jakiś czas temu potrafiłam w super eleganckiej torebce przenieść 2 kilo ziemniaków (śmiech). Nie wiem z czego to wynika. Może z tego, że jestem artystką?! A może dlatego, że jestem nierozgarnięta?

Na co dzień dbam o siebie... odwiedzając salon medycyny estetycznej, w którym korzystam z zabiegów na twarz, tzw. bezinwazyjnego pobudzenia kolagenu. Stosuję również odpowiednie kremy - niekoniecznie te najdroższe, reklamowe w telewizji.

Pierwsza myśl po przebudzeniu... zależy od tego, jak śpię (śmiech).

Moją największą pasją są ... podróże. Uwielbiam zwiedzać nowe kraje. Moim marzeniem jest budzić się co weekend w innym zakątku świata, pić kawę w jakiejś przytulnej knajpce.

Kobieta INTERIA.PL on Facebook

Dowiedz się więcej na temat: talent | rzeczy | azyl | Facebook

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje