Reklama

Reklama

Życiowe rady Justina Biebera

Justin Bieber pouczał swoich fanów, aby wyszli ze "strefy komfortu" i znaleźli w swoim życiu "cel".

22-letni piosenkarz odniósł się do 73 milionów obserwatorów, aby podzielić się poradami jak żyć bez wyjaśnienia, co go do tego skłoniło.

Napisał na Instagramie:  - To szalone, jak niektórzy ludzie nie zastanawiają się nad sensem swojej egzystencji i po prostu sobie żyją. Nie żyjemy po to, aby umrzeć. Mamy cel i znaczenie! Wyjdźcie ze strefy komfortu i zadajcie przyjaciołom te trudne pytania. Możecie zapytać: Jak myślisz, jaki jest sens życia? Jaki jest twój cel?

Autor hitu "Sorry" dodał także, iż pomimo, że uważa za ważne to, aby się otworzyć i rozmawiać o celu życia z przyjaciółmi, nie każdy musi podzielać jego przekonania oraz wartości.

Kontynuował: - Nie twierdzę, że musicie wierzyć w to, co ja, ale skłaniam przynajmniej do dyskusji... czasami to może być trudne, aby otworzyć się na rezultaty takich konwersacji i po prostu łatwiej jest ich nie przeprowadzać! Uważam jednak, że warto.

Bieber co jakiś czas wyraża swoje myśli w mediach społecznościowych.

W zeszłym tygodniu napisał: - Wolę być samotny, niż spotykać się z kimś, tylko dlatego, aby się tak nie czuć. Ktoś musi być fantastyczny, w przeciwnym razie oglądam Netflix i relaksuję się.

Wypowiedział się także, iż nie zawsze "czuje obecność Boga".

Napisał:  - Nie zawsze czuję obecność Boga. Myślę, że niektórzy ludzie mi to utrudniają, albo po prostu kłamstwa powodują, iż nie mam do tego dostępu. Ale to nie powstrzymuje mnie przed poszukiwaniami. Pomimo, że to frustrujące, pamiętam, że związki wymagają pracy, nawet te z Bogiem!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje