Reklama

Reklama

Jak ugotować bób?

Bób, podobnie zresztą jak truskawki, należy do najbardziej lubianych kulinarnych symboli wczesnego lata. Jak go ugotować, by był jak najsmaczniejszy?

Zwykle jadamy bób raz do roku, na przełomie czerwca i lipca. Na początku sezonu za kilogram bobu trzeba zwykle słono zapłacić, ale niecierpliwych amatorów tego przysmaku to nie zraża. W szczycie robi się dużo taniej, a pod koniec sezonu znów trzeba sięgnąć nieco głębiej do kieszeni. 

Reklama

Warto kupić więcej woreczków bobu na zapas (sprzedawany jest zwykle w opakowaniach po 1/2 kg i 1 kg) i go zamrozić. W ten sposób będzie można delektować się smakiem wakacji nawet po kilku tygodniach czy miesiącach.

Jak przygotować bób? Przepis najbardziej podstawowy:

1. W pierwszej kolejności dokładnie opłukujemy bób na sicie lub w durszlaku.

2. W dużym garnku zagotowujemy 1,5 l wody (dla 1 kg bobu). Gdy zacznie się gotować, wrzucamy ostrożnie bób, dodajemy łyżkę soli oraz łyżkę cukru.

3. Czas gotowania bobu zależy od preferencji. Jeśli chcemy, by młody bób był chrupiący gotujemy go krótko, do 5 minut. Im dłużej gotowany, tym bardziej miękki się staje (taki większości z nas smakuje najlepiej). Po ok. 10 minutach powinien mieć optymalną miękkość. Starszy bób wymaga dłuższego gotowania. W trakcie tej czynności warto sprawdzić, czy bób już nam odpowiada - ostrożnie wyłowić łyżką jedną sztukę, opłukać pod zimną wodą, obrać i posmakować. Ugotowany odcedzamy, przelewamy na sicie zimną wodą i przekładamy na talerze, możemy dodatkowo posolić nieobrany. Jedząc bób oczywiście go obieramy.

Aby zminimalizować ewentualne dolegliwości trawienne związane z jedzeniem dużych ilości warzyw strączkowych, warto dodać do gotowania gałązkę kopru (taką, jak do kiszenia ogórków) lub łyżeczkę kminku.

***
#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację. 
Sprawdź szczegóły >>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje