Reklama

Reklama

Krew w kuchni czyli czernina i krwiste naleśniki

Krwiste naleśniki, to takie, do których - zamiast mleka i jajek - dodawało się zwierzęcą krew. Przedwojenni mieszkańcy Żuław wspominają je z sentymentem, jako jedną z tradycyjnych miejscowych potraw, podobnie jak czerninę - zupę przygotowywaną również na bazie krwi.

Zdaniem Artura Wasielewskiego, pasjonata historii Żuław i autora książki "Kulinaria żuławskie", krwiste naleśniki wywodzą się z kuchni Prusów, czyli jednego z ludów bałtyckich, który w średniowieczu zamieszkiwał m.in. tereny dzisiejszego Pomorza.

- Potrawa najwyraźniej przetrwała przez wieki, bo o krwistych naleśnikach wspomina wielu przedwojennych mieszkańców Żuław - powiedział PAP Life Wasielewski.

Dodał, że podobne naleśniki spotkać można do dziś także na terenach zamieszkanych niegdyś przez inne ludy bałtyckie, w tym na Litwie, a także w krajach skandynawskich. Przepis na krwiste naleśniki jest niezwykle prosty. Wystarczy pół litra krwi z gęsi lub kaczki, 150 gram mąki żytniej i 200 gram mąki pszennej, łyżka cukru, szczypta cynamonu i soli. Wszystko to razem trzeba dobrze wymieszać i usmażyć, jak każde inne naleśniki. Można je podawać z masłem lub powidłami śliwkowymi.

Reklama

W granicach dzisiejszej Polski krwiste naleśniki znane są niemal wyłącznie w jej północno-wschodnim zakątku. Podobnie zresztą jest z inną potrawą bazującą na krwi - czerniną.

- Z tym, że czernina, poza Żuławami i Kujawami, jest znana jeszcze w rejonie Poznania i miejscami w okolicach Warszawy, gdzie - podobnie, jak na Żuławach, osiedlali się menonici - powiedziała PAP Life Wasielewski.

Czernina powstaje na bazie ptasiej krwi zmieszanej z octem, na Żuławach do jej przyrządzenia używa się też suszonych owoców, a podaje się ją z kluskami ziemniaczanymi lub ziemniakami. Zdaniem Wasielewskiego krwiste potrawy mogły przyjąć się na Żuławach m.in., ze względu na pewną szczególną cechę ich mieszkańców.

- Nie marnowało się tutaj praktycznie nic z zabitego zwierzęcia, ani podroby, ani żadna inna jego część. Wszystko było dokumentnie wykorzystywane - powiedział PAP Life Wasielewski.

Każdy, kto miałby ochotę dowiedzieć się więcej na temat czy to krwistych naleśników, czy żuławskiej czerniny, czy też innych tradycyjnych potraw Żuław, może 25 listopada wybrać się na spotkanie z Wasielewskim. Odbędzie się ono w Galerii Nobilis w Centrum Spotkań Europejskich Światowid w Elblągu. Na miejscu można będzie kupić książkę "Kulinaria żuławskie".

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje