Reklama

Reklama

Kumkwat - złoto Korfu

Łączy w sobie słodycz, goryczkę, cytrusowe orzeźwienie i zamyka całe słońce Korfu - mowa oczywiście o kumkwacie. Ten niewielki owoc, to najbardziej charakterystyczny przysmak tej greckiej wyspy.

Bursztynowy kolor, jakim mienią się lokalne sklepy z pamiątkami i stragany ze specjałami to zasługa kumkwatu. Jeśli ktoś zastanawia się jak smakuje Korfu, to odpowiedzi należy szukać właśnie w tych niewielkich owocach cytrusowych, które są kulinarnym symbolem wyspy.

Reklama

Złotą pomarańczę, bo tak też kumkwat jest nazywany, wyróżnia jedna rzecz - cienka, jadalna skórka. Zatem owoc można spożywać w całości, tym też różni się od pozostałych cytrusów. Kumkwat ma dość charakterystyczny smak, który łączy w sobie przyjemną słodycz zmieszaną z lekko kwaskowym i goryczkowym posmakiem.

Z kumkwatów przygotowuje się dosłownie wszystko. Na lokalnych straganach można spotkać marmolady i likiery wytwarzane na bazie owocu. Sprzedawany jest również w formie kandyzowanej, często wykorzystywany jest również do słodkich wypieków.

Choć kumkwat jest symbolem Korfu, na wyspę został sprowadzony przez Brytyjczyków. Najwcześniejsze historyczne odniesienie do kumkwatów pojawia się w literaturze chińskiej z XII wieku. W Chinach roślina ta symbolizuje szczęście. Do Europy została ona sprowadzona przez szkockiego botanika Roberta Fortune'a.

Fortune przywiózł z Chin bardzo wiele roślin ozdobnych: różaneczników i azalii, chryzantem, krzewów (m.in. berberysów) i drzew. Drugą pod względem znaczenia (po herbacie) rośliną użytkową, jaką wywiózł z Chin, był właśnie kumkwat.

Kumkwat doceniany jest nie tylko za swoje walory smakowe. Zawiera wiele właściwości odżywczych. Jest źródłem witamin A, D, magnezu, żelaza i wapnia. Ponieważ kumkwaty zawierają dużo witaminy C, są one bardzo skuteczne w zapobieganiu przeziębieniom, wykorzystywane są również jako domowy środek do leczenia kaszlu lub bólu gardła.

Nic dziwnego, że przetwory z kumkwatu są tak popularną pamiątką wśród turystów. Jego smak pozwala na chwilę wrócić na "królową wysp Jońskich". (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje