Reklama

Reklama

Masło dymem wędzone

Śmietankę można po prostu ubić, a jak będziemy to robić dłużej - powstanie masło. Wówczas wytrąci się jeszcze maślanka. Jak radzi PAP Life znany kucharz, Jerzy Nogal, takie własnoręcznie ubite masło dodatkowo można uwędzić, by cieszyć się jego dymnym smakiem.

Jak przekonuje PAP Life Nogal, masło sami możemy zrobić w domu. Nie trzeba nawet jechać na targ po ukwaszoną śmietanę - wystarczy zwykła 36 proc., jak do deserów. "Śmietankę należy ubić tak, jakbyśmy robili bitą śmietanę - z tą różnicę, że trzeba ją +przebić+. Ona zacznie robić się taka, jak kaszka, a potem zacznie oddzielać się z niej maślanka" - instruuje kucharz.

Reklama

"Przebić", jak przyznaje Nogal, to znaczy bardziej zmiksować śmietankę, aż tłuszcz zacznie oddzielać się od maślanki. "Należy uważać, bo jak się to robi w robocie kuchennym, zaczyna strasznie chlapać. Wtedy trzeba zakryć ten mikser albo go wyłączyć i dalej ubijać już tylko ręką albo mieszać. Kiedy już wyraźnie oddzieli się masło od maślanki, będzie to widać, bo zacznie zbijać się w kulę, jednolitą masę - wówczas należy odlać maślankę" - mówi.

Kucharz zachęca, by zgodnie z zasadą niemarnowania żywności, tzw. zero waste, nie wyrzucać maślanki, tylko ją wypić z odrobina ziół albo wykorzystać w inny sposób, np. do zrobienia podpłomyków albo chleba. "Możemy też wlać ją do zupy - wszędzie tylko nie do zlewu" - przekonuje PAP Life Nogal.

Tak przygotowane masło należy spożyć w miarę szybko, czyli w ciągu około trzech dni. Co zrobić, żeby przedłużyć czas jego przechowywania? "Należy kilkakrotnie przelać je bardzo zimną wodą i ugniatać ręką, żeby wytłoczyć z niego resztki maślanki, która może skwasić to masło. Kiedy woda będzie przezroczysta, masło trzeba wyciągnąć do miski i jeżeli nikomu nie przeszkadza pryskająca woda przy smarowaniu chleba z masłem, możemy je jeść. A jeżeli ktoś nie chce, żeby była woda to łyżką trzeba głaskać to masło" - podpowiada.

Jak z samodzielnie ubitego masła zrobić wędzone? "Wystarczy kawałek kory np. z sosny albo innego drzewa, którym się wędzi, które ma fajny zapach. Taką korę podpalamy, żeby zaczęła robić dym, a miskę z masłem przykrywam np. folią aluminiową i przez otwór do tej miski wpuszczamy ten dym. Zakrywamy szczelnie miskę i za pół godziny masło będzie takie lekko podwędzane" - kwituje. (PAP Life)

autorka: Paulina Persa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje