Reklama

Reklama

Monika Mrozowska: pierwsza zasada zdrowych wypieków - zrób je sam

Pierwsza zasada zdrowych wypieków - zrób je sam - przekonuje Monika Mrozowska, autorka książek kulinarnych i propagatorka zdrowego żywienia. W swojej najnowszej książce "Słodko, zdrowo, świątecznie", proponuje przepisy na zdrowe słodycze.

PAP Life: Można jeść zdrowo i słodko?

Reklama

Monika Mrozowska: Kiedy powstawała pierwsza książka poświęcona zdrowym słodyczom, chciałam trochę odczarować to całe zło związane z łakociami. Słodki smak pojawia się w naszym życiu i nie jest niczym złym, jednak zaczęliśmy go postrzegać, jako coś zakazanego, co powinno pojawiać się w naszej diecie jedynie od czasu do czasu. I tak, z jednej strony mamy osoby, które nie przywiązują większej wagi do tego, co jedzą, odnosi się to również do słodyczy, są również takie osoby, które bardzo restrykcyjnie przestrzegają diety i słodki smak wrzucają do worka ze "złymi" słodyczami. Można przecież zjeść coś słodkiego, co będzie z pożytkiem dla naszego zdrowia.

PAP Life: Tym bardziej, że słodki smak towarzyszy nam od urodzenia, rodzimy się z zamiłowaniem do niego.

M.M.: Proszę zwrócić uwagę, że pierwsze posiłki dziecka mają słodki smak, gotowana marchewka, banany, przetarte jabłka - to są najdelikatniejsze smaki, które kojarzą nam się z dzieciństwem. Chciałam pokazać, że różnego rodzaju ciasta, kruszonki, torty, nie muszą wywoływać wyrzutów sumienia, nie będą produktami, którymi będziemy nagradzać albo karać nasze dzieci. Słodycze mogą być jednym z elementów wspólnego posiłku, nie warto robić z nich czegoś zakazanego.

PAP Life: Segment zdrowej żywności jest tak obszerny, że dziś chyba nie problemu z tym, żeby przygotować zdrowy deser?

M.M.: To prawda, ale nie możemy zapominać o tym, że dostęp do tych bardzo wyszukanych składników mają przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. Dlatego starałam się tworzyć tę książkę, i przepisy w niej zawarte, z takich produktów, które są powszechne, a dostęp do nich ma każdy. W związku z tym, że książka "Słodko, zdrowo, świątecznie" powstawała w moim domku na wsi, ograniczałam się wyłącznie do produktów, które udało mi się kupić w lokalnym sklepie.

Przede wszystkim zachęcam do tego, żeby wszelkie słodycze robić samemu. Jeśli coś pieczemy w domu, korzystając z typowych składników jak biała mąka, cukier, masło, to te słodycze i tak będą zdrowsze niż te, które kupujemy w sklepach. W dalszym ciągu są to proste składniki. Może nie będą najzdrowsze, ale i tak będą pozbawione tych wszystkich dodatków, których używa się do produkcji słodyczy. Zatem pierwsza zasada zdrowych wypieków brzmi: zrób je sam. Ja poszłam o krok dalej i niektóre składniki zamieniłam na ich zdrowsze odpowiedniki.

PAP Life: Czyli jakie?

M.M.: Jeśli chciałam ciasto dosłodzić używałam miodu albo syropu klonowego, czasem stewii. Osobiście bardzo lubię masło i w niektórych przepisach ono się znalazło, ale wiem, że są osoby, które nie mogą go jeść, w związku z tym znalazło się dużo przepisów gdzie masło zastąpiłam olejem kokosowym.

Mąkę pszenną zastąpiłam mąką gryczaną albo orkiszową z pełnego przemiału. Wydaje się, że nadaje się ona jedynie do pieczywa, ale warto spróbować zrobić najprostszą kruszonkę na bazie mąki orkiszowej, oleju kokosowego i miód. To wszystko mieszamy i łączymy z owocami. Ciasto wychodzi rewelacyjne. Bazowałam na prostych przepisach. Bo nawet te zdrowe słodycze mają smakować jak słodycze, a nie coś, co ma je jedynie naśladować.

PAP Life: Takie wypieki wymagają więcej ostrożności, eksperymentowania?

M.M.: Oczywiście, dokładnie tak to wygląda. Pamiętajmy, że mąka mące nie jest równa, trzeba stosować inne proporcje, bo już w momencie wyrabiania ciasta widać, że zachowuje się ono inaczej - jest bardziej wilgotne, suche, albo za bardzo się klei. Zatem moje próby nie ograniczały się wyłącznie do zamiany składników, ale do wyważenia właściwych proporcji. Masło ma inną konsystencję niż olej kokosowy, inaczej będzie się zachowywać. Miód jest w formie płynnej, zachowuje się inaczej niż cukier.

PAP Life: A co z tymi mniej oczywistymi zamiennikami?

M.M.: Można np. mąkę zastąpić, albo połączyć ze zmiksowanymi orzechami, pestkami, sezamem. Zatem jako spód do ciasta można wykorzystać zmiksowane pestki, migdały, orzechy włoskie, laskowe. Należy jednak pamiętać, że niektóre orzechy są bardziej słodkie, inne mają więcej goryczy - więc ważne jest również to, z jakimi dodatkami je łączymy. Na początek proponuję dwie trzecie mąki, którą używamy zazwyczaj połączyć z jedną trzecią zmielonych pestek czy orzechów. Takie zamienniki fajnie wpływają na konsystencję, smak ciasta.

Z Moniką Mrozowską rozmawiała Monika Dzwonnik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje