Tajemnicza moc porcelany

Chińscy artyści zajmujący się wyrobem porcelany mawiają, że w każdym jej elemencie zamknięta jest energia twórcy, ruchy narzędzia. Wystarczy chwilę na nią popatrzeć, by poczuć jej moc.

Chińska porcelana

Reklama

Najdawniejsze zachowane egzemplarze naczyń z porcelany liczą sobie 800 lat. Łatwo wyobrazić sobie, że porcelana musiała istnieć już dużo wcześniej, a przemysł ten stał na wysokim poziomie. Przez długie stulecia w Chinach była nie tylko środkiem płatniczym (można było za nią kupić dworskie stanowiska w administracji państwowej), ale także symbolem statusu społecznego. Pierwsze informacje o tym, że na Dalekim Wschodzie wykonywane są naczynia z gliny tak delikatnej, że niemal przezroczystej dotarły do Europy w 1298 r. dzięki podróży Marco Polo. Jednak rozwikłanie tajemnicy produkcji tego wyjątkowego wyrobu długo jeszcze było marzeniem wielu.

Europejski fajans

W XV i XVI w. Europejczycy nie potrafili produkować porcelany, dlatego ją sprowadzali. Należała do niezwykle drogiego towaru, droższego niż srebro. Jednak cena nie zniechęcała możnych, istniał bowiem przesąd, iż porcelana pod wpływem trucizny rozpada się. Usilne chęci odkrycia lukratywnej tajemnicy produkcji porcelany, spowodowały, iż liczne eksperymenty alchemiczne zakończyły się sukcesem. I tak w 1560 r. powstała we Florencji tzw. porcelana medycejska, która przez długie lata przydawała blasku przyjęciom na dworze Francesco Maria de Medici.

Zachodni sąsiedzi nie chcieli być gorsi i w 1670 r. we Francji powstała porcelana produkowana metodą frytową. Nieco później bo w 1709 r. w Dreźnie Jan Boettger wynalazł porcelanę twardą, kaolinową. Dzięki niej szybko alchemik ten zyskał rozgłos, otrzymał nawet elektorat saski. August II uwierzył, że Boetger potrafi otrzymywać złoto. Złoto jakim była porcelana stała się nieodłącznym elementem dworu Augusta i zwana była później porcelaną saską. W 1710 r. fabryka "białego złota" została przeniesiona do Miśni i od tej pory znana jest na całym świecie jako porcelana miśnieńska. W XVIII w. Anglicy wynaleźli tzw. bone china, czyli porcelanę kostną, będącą porcelaną miękką z domieszką popiołu kostnego.

Produkowane wówczas serwisy często miały wymalowane na powierzchni herby, oznaczenia rodowe, monogramy. Z porcelany i fajansu wyrabiano nie tylko naczynia, ale także figurki i ozdoby stołu.

Produkcja masowa

Do pierwszej połowy XIX w. w wyniku potrzeby obniżania cen, powielano dotychczasowe wzory, redukując tym samym stopień wzornictwa. Dopiero pod koniec XIX stulecia pojawiają się nowe, nieznane dotąd formy i wzory. W XX w. nastąpiło gwałtowne zmechanizowanie procesu produkcji porcelany, która teraz była już nastawiona głównie na produkcję masową. Dlatego dziś na posiadanie serwisu porcelanowego może pozwolić sobie każdy. Jednak prawdziwa, ręcznie malowana porcelana jest nadal nie tylko bardzo wysoko ceniona, ale także poszukiwana.

Dowiedz się więcej na temat: porcelana

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje