Reklama

Reklama

Zdrowe tłuszcze na talerzyku

Masło, oliwa z oliwek i oleje roślinne są bardzo potrzebne w diecie dziecka. Malec powinien je jeść codziennie. Ważne, by były to produkty jak najlepszej jakości.

Małe dziecko potrzebuje tłuszczów roślinnych oraz zwierzęcych. Są one źródłem energii oraz składnikiem budulcowym wszystkich komórek ciała - mają m.in. wpływ na pracę mózgu, układ krążenia oraz odporność dziecka.

Reklama

Tłuszcze z pożywienia są też naturalnym źródłem cennych witamin, m.in. A, D, E i K. Usprawniają one wiele ważnych procesów w organizmie. Mają m.in. wpływ na wzrok, stan kości oraz kondycję skóry malucha. Dlatego w jadłospisie dziecka nie może zabraknąć tłuszczów.

Ważne jest to, by w posiłkach były zachowane właściwe proporcje pomiędzy tłuszczami pochodzenia zwierzęcego, a tłuszczami roślinnymi. Niemowlęta, w pierwszych miesiącach życia, otrzymują właściwą ilość tłuszczów wraz z mlekiem (mamy lub modyfikowanym).

Starsze maluchy powinny dostawać także inne produkty, które zawierają tłuszcze. Naturalnym ich źródłem w diecie malca powinno być mięso oraz jajka, ryby, masło i nabiał.

W menu (już na samym początku rozszerzania jadłospisu) powinny się pojawić wartościowe oleje roślinne. Podpowiadamy, jakie produkty możesz wybierać oraz w jaki sposób powinnaś je serwować swojemu maluszkowi.

Oliwa z oliwek

Możesz ją podawać już po 6. miesiącu, jako dodatek do zupek jarzynowych i obiadków. Z czasem używaj jej zamiast śmietany do dań mięsnych, makaronów i surówek. Oliwa z oliwek ma dość intensywny zapach, ale warto do niej przekonać malucha. Jest bogata w cenne jednonienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas oleinowy, istotny m.in. dla układu krążenia.

Najlepsza jest oliwa extra virgin z pierwszego tłoczenia, którą zazwyczaj jada się na zimno. Można ją jednak dodawać do ciepłej zupki oraz innych gotowanych dań dla niemowlęcia (na początek wystarczy mała łyżeczka dolana do posiłku).

Do smażenia lepiej nadaje się oliwa rafinowana, to znaczy oczyszczona, która jest bardziej odporna na wpływ wysokiej temperatury. Jednak z jej używaniem poczekaj do czasu, aż malec skończy roczek - dopiero wtedy smyk będzie mógł jeść potrawy przyrządzone na patelni (na niewielkiej ilości tłuszczu).

Olej rzepakowy

Podobnie jak oliwę z oliwek, możesz go dodawać do obiadków malucha już po ukończeniu 6. miesiąca. Olej rzepakowy jest świetny do smażenia, bo nie zmienia smaku potraw. Nie należy go jednak przegrzewać (kiedy zaczyna "dymić", powstają w nim szkodliwe substancje).

Olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia jest bardzo wartościowy. Zawiera idealne dla organizmu proporcje kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Można z powodzeniem jeść go na zimno, np. jako dodatek do sałatek oraz surówek. Jest też doskonały do przyrządzania dań na ciepło. Możesz na nim usmażyć pierwsze placuszki, naleśniki oraz kotleciki dla swojego rocznego dziecka.

Masło

To najbardziej szlachetny tłuszcz pochodzenia zwierzęcego. Masło jest lekkostrawne, dlatego możesz je dodawać do zupek i obiadków malca już po 6. miesiącu. Można nim też smarować kanapki, gdy po 10. miesiącu smyk zacznie jeść pieczywo. Dziecku zawsze podawaj prawdziwe masło, które zawiera 82-83 procent tłuszczów mlecznych (informację o tym znajdziesz na opakowaniu).

Maluch może otrzymywać dziennie ok. 1-2 łyżeczki świeżego, wysokogatunkowego masła. Najlepiej dodawaj je do zupki już po ugotowaniu lub odrobinę nakładaj na świeżo ugotowane warzywa.

Unikaj smażenia na zwykłym maśle - łatwo się przypala, przez co staje się niesmaczne i niezdrowe. Do tego celu lepsze jest tzw. masło klarowane (jest bardziej odporne na wysoką temperaturę). Możesz je kupić lub przygotować sama. Aby je zrobić, rozpuść na patelni (na małym ogniu) kostkę masła.

Zbierz łyżką tworzącą się na wierzchu białą pianę. Na dnie zostanie woda z pozostałościami białka. Ostrożnie zlej do miseczki intensywnie żółty tłuszcz (to właśnie jest masło klarowane). Możesz na nim podsmażać potrawy.

Margaryna miękka

Przeznaczoną do smarowania pieczywa margarynę, którą kupuje się w kubkach, można wprowadzać dziecku pomiędzy 1. a 3. rokiem życia. Nie wolno jednak na niej smażyć. Receptura margaryny miękkiej jest oparta na olejach roślinnych, więc zawiera głównie nienasycone kwasy tłuszczowe. Możesz jej używać zamiast masła zwłaszcza w sytuacji, gdy smyk jest uczulony na białka mleka krowiego (wybierz taką bez dodatku masła lub innych składników mleka).

Miękkiej margaryny nie należy jednak mylić z margaryną twardą, którą kupuje się w kostkach - ta jest nieodpowiednia dla dzieci, bo zawiera dużo niezdrowych utwardzanych tłuszczów trans. Miękkie margaryny kubkowe zawierają tylko śladowe ilości tych składników, ale nie obawiaj się ich, ponieważ mają znacznie mniej tłuszczów trans niż np. chipsy lub ciasteczka.

Olej słonecznikowy

Powinno się go jadać na zimno, bo rozgrzany na patelni łatwo rozpada się na szkodliwe dla zdrowia związki. Za to jest świetny do surówek. Można też nim polać gotowane warzywa lub makaron. Jak inne oleje, podaje się go maluszkom po 6. miesiącu życia. Olej słonecznikowy ma łagodny, prawie niewyczuwalny zapach oraz ciekawy, lekko orzechowy posmak.

Jest tłoczony na zimno, wprost z wyłuskanych nasion słonecznika, dlatego zawiera wyjątkowej jakości składniki. Ma najwięcej witaminy E spośród wszystkich tłuszczów roślinnych.

Zawiera głównie kwasy tłuszczowe omega-6, ale niewiele omega- 3. W przemyśle spożywczym olej słonecznikowy jest używany do produkcji margaryny o zwiększonej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Oleju słonecznikowego możesz używać zamiennie z innymi olejami roślinnymi dla urozmaicenia smaku potraw.

Olej z pestek winogron

Najlepiej stosować go na zimno, bo w takiej postaci jest najzdrowszy. Pasuje do surówek i sałatek. Możesz go podawać swojemu maluchowi już w drugim półroczu życia. Olej z pestek winogron ma skład zbliżony do oleju słonecznikowego i tak jak on nie powinien być używany do smażenia.

Zawiera największą spośród wszystkich olejów ilość witaminy K (istotnej dla krzepliwości krwi). Olej z pestek winogron jest neutralny w smaku i nie ma zapachu. Poza tym ma bardziej płynną konsystencję. Dlatego polana nim sałatka będzie sprawiała wrażenie lżejszej i mniej tłustej. Podobnie jak innymi olejami, można nim też wzbogacić obiadki dla niemowląt.

Olej lniany

Spożywa się go wyłącznie na zimno, bo podgrzany traci cenne właściwości i staje się szkodliwy dla zdrowia. Choć nie jest popularny w polskiej kuchni, warto go od czasu do czasu dodać dziecku do surówki lub polać nim kaszę. Olej lniany częściej można kupić w aptece niż w sklepie, ze względu na jego cenne właściwości.

Jest bogaty w witaminę E oraz przeciwutleniacze. Zawiera szczególnie dużo tłuszczów omega-3, głównie kwasu alfa-linolenowego (ALA), ważnego dla rozwoju układu nerwowego i siatkówki oka. Olej lniany jest nietrwały, więc lepiej go kupować w małych ciemnych butelkach i szybko zużywać.


Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk z Centrum Zdrowia Dziecka. Tekst: Agata Nowak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje