Reklama

Reklama

Efektowny minimalizm - klasyka, która się nie nudzi

Proste kroje, ponadczasowe fasony i wysokiej jakości tkaniny to istota minimalistycznej szafy. Modowa klasyka wcale nie musi być jednak nudna - do ożywienia stylizacji wystarczy ciekawy detal i umiejętne łączenie klasycznych form ze sportowymi dodatkami.

"Zanim wyjdziesz z domu, spójrz w lustro i zdejmij jedną rzecz" - mawiała niegdyś Coco Chanel. Twórczyni najsłynniejszej na świecie sukienki, czyli kultowej małej czarnej, przekonywała, że powściągliwość jest najlepszym sprzymierzeńcem prawdziwej elegancji, a przepych i nadmiar ozdób nie dodają kobiecie szyku. Legendarna projektantka była wielką zwolenniczką minimalizmu, uznając prostotę za synonim klasy i podstawę stylowej garderoby.

Reklama

Filozofia minimalizmu - tak modowego, jak i życiowego - opiera się na banalnej w istocie zasadzie umiaru i ograniczenia posiadanych rzeczy do niezbędnego minimum. Minimalistyczna szafa ma być więc przede wszystkim funkcjonalna i dostosowana do naszych rzeczywistych potrzeb. Warto uświadomić sobie, że nie musimy mieć mnóstwa ubrań, a zamiast na ilość warto postawić raczej na ich jakość.

Szafa zawierająca ubrania o klasycznych, prostych fasonach to przede wszystkim gwarancja wygody w codziennym dobieraniu stylizacji - poszczególne elementy możemy wszak swobodnie ze sobą łączyć. "Wystarczy skupić się na kilku dobrze skrojonych sukienkach i dwóch marynarkach, które dowolnie stylizując możemy wykorzystać na różne okazje - od wyjścia do pracy, poprzez spotkanie z przyjaciółmi, aż po wieczorną imprezę w klubie " - mówi Ada Kierblewska, stylistka polskich marek Elementy i Balagan.

I dodaje, że modowa klasyka to również duża oszczędność. Ubrania o ponadczasowych fasonach mogą bowiem przetrwać lata, nie dezaktualizując się zaledwie po jednym sezonie, jak ma to miejsce w przypadku "najgorętszych trendów", które znikają na ogół równie szybko, jak się pojawiły. Zamiast więc co sezon kupować kilka płaszczy średniej jakości, lepiej jest zainwestować w jeden świetnie skrojony i uszyty z dobrego gatunkowo materiału. Z pewnością zostanie on z nami na dłużej.

Klasyka nie musi jednak oznaczać zachowawczości i braku fantazji w ubiorze. Diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. A właściwie w dodatkach. "Klasyczne płaszcze i sukienki można w ciekawy sposób łączyć ze sportowymi akcesoriami - kolorowymi sneakersami czy torebką typu nerka, którą zakłada się pod płaszcz. Zabawne czapki do eleganckiego stroju, kryjące rajstopy czy skarpetki, które wystają z butów na obcasie - to wszystko elementy, które uwspółcześniają klasykę i czynią minimalizm bardziej efektownym" - wyjaśnia Kierblewska.

Choć przez niektórych utożsamiany jest z modowym konserwatyzmem i brakiem polotu, minimalizm to tak naprawdę nie tylko antidotum na nadmiar posiadanych ubrań; to również recepta na ponadczasowy styl, który nigdy się nie nudzi. Tym bardziej, że współczesna moda pozwala nam kreatywnie łączyć ubrania o prostym fasonie z odważnymi akcesoriami. "Prostota może być bardzo ciekawa. Wystarczy, że dobierzemy kontrastowe, sportowe dodatki, pobawimy się kolorami i fakturami" - przekonuje stylistka. Efektowny minimalizm w modzie - choć brzmi jak oksymoron - jest zatem jak najbardziej osiągalny. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje