Reklama

Reklama

Fenomen czerwonej sukienki

Chcesz podkręcić swoją pewność siebie, poczuć się bardziej sexy, a może przyciągnąć spojrzenia i uwagę płci przeciwnej? Zdaniem naukowców, choć to pewnego rodzaju droga na skróty, aby to wszystko osiągnąć, musisz po prostu częściej nosić ubrania w kolorze czerwonym.

Wiele kobiet marzy o tym, aby mieć w szafie "małą czerwoną" i zadać w niej szyku na imprezie, ale większość z nich nigdy się nie odważy i nawet jej nie kupi. Dlaczego? Czerwień uchodzi za kolor wyzywający - nierozerwalnie kojarzy się z erotyką. Niektórym aż za bardzo - damie tak ubranej przypisują więc automatycznie szereg cech, takich jak rozwiązłość czy wyuzdanie.

Są panie, które czerwieni się wręcz boją, ale z zupełnie innych powodów - są zdania, że z ich karnacją/w ich wieku o tym kolorze muszą zapomnieć, bo będą prezentowały się groteskowo i narażą się na śmieszność. Co oczywiście nie jest prawdą - czerwień ma tyle odcieni, że jest w czym wybierać.

Reklama

Dlaczego ten kolor podnosi kobietom (i mężczyznom) pewność siebie i podbija ich atrakcyjność na miłosnym rynku? Powodów jest kilka.

Ewolucja

Przede wszystkim, tego, że czerwone równa się dobre, nauczyliśmy się w toku ewolucji. Ssaki naczelne też widzą ten kolor (w odróżnieniu np. od kotów), a to zawsze pomagało im przetrwać. Czerwone są dojrzałe owoce, w odróżnieniu od tych niedojrzałych lub zepsutych, po których można się co najwyżej pochorować. Czerwone są też niektóre kiełkujące liście, wyjątkowo pożywne z punktu widzenia małp.

...i owulacja

A skoro o małpach mowa...  To akurat mało romantyczne uzasadnienie fenomenu czerwieni, ale samice naczelnych w okresie owulacji miewają zaczerwienione okolice intymne, co jest wyraźnym sygnałem godowym dla samców.

Przyzwyczajenie?

W świecie ludzi, zwłaszcza tym zachodnim, czerwień ma silne osadzenie kulturowe. Nie bez przyczyny erotyczne gadżety i walentynkowe ozdóbki mają tę barwę. To dziś już taka trochę siła sugestii, ale działa niezawodnie. Wygląda na to, że zakodowaliśmy sobie, że seks, erotyka i miłość mają kolor. Oczywiście, czerwony!

Samospełniająca się przepowiednia

Zdaniem naukowców oraz specjalistów od psychologii koloru, ludzie naprawdę wierzą, że czerwień doda im animuszu. Mając ją na sobie, częściej grają przebojowych. A, jak wiadomo, wszystko jedno, czy pewność siebie jest udawana czy prawdziwa - otoczenie i tak nie zauważy różnicy!

Wygląda na to, że cała ta czerwona otoczka naprawdę się sprawdza. Z badań prowadzonych w różnych częściach świata wynikają identyczne wnioski:

- atrakcyjność kobiety rośnie, jeśli ta ma na sobie coś czerwonego. Nie musi to być od razu sukienka, okazuje się, że nawet t-shirt się nada. Czerwień zawsze dodaje punkt do atrakcyjności, nie tylko kobiecej, ale i męskiej. Panowie tak ubrani wydają się bardziej władczy, silniejsi, pewniejsi siebie,

- ta sama kobieta w zielonej sukience wydaje się mniej interesująca niż wtedy, gdy wkłada tę w płomiennym kolorze,

- mężczyźni podświadomie zakładają, że kobieta w czerwieni wysyła jasny sygnał gotowości do miłosnych podbojów,

- nie tylko ubrania mają znaczenie - osoba fotografowana na czerwonym tle wydaje się bardziej pociągająca, niż gdy pozuje na tle białym,

- jeśli w grupie kobiet/mężczyzn jedna osoba będzie ubrana na czerwono, wszystkie spojrzenia, jak po sznurku, będą kierowały się właśnie na nią.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy