Reklama

Reklama

Moda w rytmie muzyki, czyli jak festiwale kreują trendy

Od widowiskowej kalifornijskiej Coachelli do spotkania z kulturą cygańską w Ciechocinku. Muzyczne festiwale to nie tylko dźwięki. To tam kreowane są najgorętsze trendy w modzie.

Niegdyś były okazją do manifestowania wspólnotowości, nierzadko wyrazem buntu i kontestacji. Festiwalom muzycznym w minionych dekadach towarzyszyły określone wartości. Na legendarnym festiwalu w Jarocinie równie ważne, co prezentowana na scenie muzyka, były wolnościowe hasła wykrzykiwane przez tysiące zgromadzonych ludzi. Ludzi, których udział w tym kultowym muzycznym wydarzeniu był czymś zgoła innym, aniżeli tylko dobrą zabawą przy dźwiękach popularnych zespołów.

Reklama

Dzisiejsze festiwale podążają w zupełnie innym kierunku. Teraz są one okazją nie tylko do kilkudniowego obcowania z muzyką w towarzystwie znajomych, ale i zademonstrowania swojego modowego gustu, pokazania się w najlepszych i najbardziej oryginalnych stylizacjach. Bo festiwalowe pola namiotowe zamieniają się coraz częściej w istną rewię mody - wybieg, na którym uczestnicy prześcigają się w prezentowaniu co bardziej awangardowych strojów. Nie bez przyczyny o słynnej na całym świecie Coachelli mówi się coraz częściej nie w kontekście muzyki, a mody właśnie.

Kalifornijski festiwal to swoisty fenomen. Odbywający się na pustyni w Colorado Coachella Valley Music and Arts Annual Festival od lat jest prawdziwą mekką modnej amerykańskiej młodzieży. Ale nie tylko - rokrocznie przybywają tam tłumy spragnionych wrażeń - muzycznych i estetycznych - mieszkańców całego świata. I oczywiście gwiazdy z pierwszych stron gazet. Obecność takich sław, jak Gigi Hadid, Kendall Jenner, Emily Ratajkowski czy utrwala celebrycki, instagramowy wizerunek festiwalu, którego nieodzownym elementem jest blichtr i splendor, niczym na światowych tygodniach mody.

Stylizacje uczestników Coachelii dyskutowane są w mediach z prawdziwą egzaltacją, zaś na kilka tygodni przed startem festiwalu, w magazynach modowych i na internetowych portalach pojawiają się nawet specjalne poradniki instruujące potencjalnych festiwalowiczów pod kątem odpowiedniego doboru ubrań. A ten, nie da się ukryć, odgrywa tu olbrzymią rolę. To właśnie owe amerykańskie święto muzyki i (a może przede wszystkim?) stylu wylansowało najgorętsze wakacyjne trendy. Moda na kwieciste wianki i opaski z piórami, koronkowe topy noszone z postrzępionymi jeansowymi szortami i kowbojkami czy kolorowe zwiewne kimona zrodziła się właśnie na Coachelli. Aby dobrze się tam bawić, trzeba też, jak się zdaje, dobrze wyglądać.
Rodzimym odpowiednikiem amerykańskiej kolebki festiwalowej mody jest oczywiście gdyński Open'er. Choć zdążyła przylgnąć doń łatka najbardziej hipsterskiego festiwalu w kraju, nie odjęło mu to popularności. Wprost przeciwnie - każdego roku bije on kolejne rekordy w kwestii liczby uczestników. A ci przedkładają na ogół styl nad, wydawałoby się, niezbędną na tego rodzaju imprezie wygodę. W tym sezonie triumfy święciły przeciwsłoneczne okulary XXL z żółtymi szkłami, supermodne choć niekoniecznie praktyczne spodnie palazzo z długimi szerokimi nogawkami czy powłóczyste sukienki boho w kwieciste printy.

Festiwale muzyki mogą jednak być też okazją do promowania kultury, gdzie festiwalowa moda jest jedynie elementem tejże, nie zaś celem samym w sobie. Można w tym miejscu wymienić choćby Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów w Ciechocinku, jako miejsce prezentacji dorobku kulturalnego i kunsztu artystycznego cygańskiej społeczności, pokazanie jej tradycji i unikalności. Owa unikalność przejawia się też, co oczywiste, w ubiorze - niezwykle barwnym, eklektycznym, w którym czuć ducha wolności. Powracająca w tym sezonie moda na cygańskie inspiracje w postaci kolorowych chust, suto marszczonych spódnic i sukienek w rozmaite, często na pozór gryzące się wzory bez wątpienia ma swoje źródło w imprezach pokazujących szerokiej publiczności wciąż żywą kulturę i tradycyjny ubiór tej grupy etnicznej.

Muzyczne festiwale dawno już przestały być wydarzeniami skupionymi jedynie na dźwiękach. Dziś muzyka łączy się bowiem z modą, a obydwa te światy wzajemnie się przenikają. Zarówno słynna Coachella, jak i rodzime imprezy coraz częściej kształtują nowe trendy, które naśladowane są później przez tysiące ludzi. Sam festiwal staje się zaś nie tylko świętem muzyki, ale i stylu. (PAP Life)

iwo/ jbr/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje