Panterka: Od władzy do uwodzenia

Może być nie tylko wyzywająca, ale i szykowna, a nawet elegancka. Panterkę noszą wszyscy - od celebrytek, aż po kobiety u sterów władzy. Drapieżny lamparci wzór na dobre zdominował tegoroczny modowy krajobraz, jawiąc się, jako najmodniejszy print tego sezonu.

Panterka zdobyła w tym sezonie niepodzielną władzę na wybiegach, pojawiając się w najróżniejszych konfiguracjach m.in. u Versace, Toma Forda, Isabel Marant i Dolce & Gabbana. Była obecna nie tylko na pokazach mody, ale i w mediach społecznościowych - a to za sprawą pokrytej cętkami spódnicy midi pochodzącej z nowej kolekcji australijskiej marki Realisation Par. Model o nazwie "Naomi", który natychmiast został wyprzedany, pobił tego lata wszelkie rekordy popularności tak na Instagramie, jak i na blogach o modzie, prowokując pytanie: dlaczego panterka cieszy się dziś tak wielkim uznaniem?

Reklama

W przypadku noszenia cętkowanych ubrań przez celebrytów, przekaz jest jasny: ma być odważnie, wyraziście i seksownie. Panterka zdaje się być najlepszym sposobem na podkreślenie za pomocą stroju kobiecości, zademonstrowanie seksapilu. Widać to doskonale na przykładzie Beyonce, która w panterkowym total looku składającym się z kapelusza z ogromnym rondem oraz obcisłego, podkreślającego jej krągłości kostiumu połączonego z butami wystąpiła w Amsterdamie w ramach trasy "On the Run II Tour". Gwiazda wysłała jasny komunikat: to ona jest królową muzycznego i modowego ekosystemu.

My, zwykli śmiertelnicy, możemy tymczasem pójść nieco łatwiejszą i bardziej utartą drogą. W popularnych sieciówkach, takich jak Urban Outfitters, Mango czy Zara znajdziemy mnóstwo cętkowanych propozycji - od zwiewnych sukienek z falbankami, poprzez transparentne koszule, aż po spódnice o rozmaitych długościach. Unikajmy jednak króciutkich spódnic i szortów - odważną panterkę dobrze jest stonować skromniejszym fasonem, by uniknąć zbyt drapieżnego efektu. Minimalistki niech zaczną od dodatków - do skutecznego ożywienia codziennego stroju wystarczy choćby pokryta cętkami torebka.

Historia panterki jest tymczasem pełna symboli - od władzy po uwodzenie. Z biegiem lat przybywało jej fanów, zwłaszcza wśród gwiazd i celebrytów, a nawet polityków. Ochoczo sięgały po nią zarówno Bet Lynch, jak i Rihanna; nosiła ją Alexa Chung, a nawet Theresa May. Mimo tego, iż jest bardzo charakterystycznym printem, który kojarzy się raczej z wyzywającym, epatującym seksapilem ubiorem niż elegancją i prostotą, w zależności od tego, kto i jak ją nosi, nabiera ona zupełnie innego charakteru.

"Noszona w formie futra od zawsze kojarzyła się z rodziną królewską, wojownikami i boginiami" - zdradza Jo Weldon, autorka nowej książki "Fierce: The History of Leopard Print" w rozmowie z "The Guardian". W XX wieku świat mody zafascynował się panterkowym wzorem, podobnie jak naturalnymi futrami, uchodzącymi za synonim luksusu i mody haute couture. "Jeśli jesteś przeciętny i słodki, nie noś go" - pisał przekornie Christian Dior w swoim Małym Słowniku Mody. W latach 50. obsesja na punkcie panterki sięgnęła zenitu, a ludzie zaczęli nosić nawet bieliznę i bikini w lamparci wzór. Jak mówi Weldon, zaczął być on "nieco niechlujny, a nawet sprośny".

W latach 60. wkroczył jednakowoż w kolejną fazę popularności. Po tym, jak w 1962 roku Jackie Kennedy pojawiła się w słynnym płaszczu Olega Cassiniego, każda elegancka i śledząca trendy kobieta zapragnęła przywdziać długie futro w cętki. W latach 70. z kolei panterka okazała się być przewrotnie synonimem glam-rockowego ducha reprezentowanego przez Marca Bolana czy Davida Bowie. "To był sposób na zabawę z androgynicznym wizerunkiem, swego rodzaju bunt" - przekonuje Weldon. W lata 80. zaś panterka stała się częścią tzw. "stylu MTV" - charakterystycznego stylu gwiazd muzyki pop, takich jak Madonna, która po drapieżne ubrania w cętki sięgała regularnie.

Autorka konkluduje, że cętkowany nadruk mimo upływu lat wciąż pozostaje niezwykle popularny z uwagi na mnogość znaczeń, które ze sobą niesie. "Ktoś może go nosić, by się wyróżniać i czuć się wyjątkowo, ktoś inny będzie uważać go za codzienny, swobodny wzór. Jednym dodaje on lat, inni czują się dzięki niemu młodziej. Wszystko zależy od inwencji i naszej aury, osobowości". Ubrania pokryte panterką są, zatem nie sezonową przygodą, a raczej długoterminową inwestycją. (PAP Life)

autor: Iwona Oszmaniec


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje