Reklama

Reklama

Stylowa jesień... w kapeluszu

Od futrzanych czapek i skórzanych beretów, aż po wędkarskie kapelusze, kaszkiety i klasyczne fedory - w tym sezonie projektanci przygotowali dla nas bogaty wybór stylowych nakryć głowy. Pasujący do naszej garderoby fason będzie kropką nad "i" jesiennych stylizacji.

Dodatki są wbrew pozorom wyjątkowo istotnym elementem stroju - podczas gdy właściwie skomponowane potrafią dodać charakteru nawet skromnej sukience czy prostemu duetowi "sweter plus jeansy", nieodpowiednio dobrane mogą zrujnować stylizację, choćby tworzyły ją najdroższe i najbardziej nietuzinkowe ubrania. Moc dodatków potrafi zdziałać cuda, jednak wciąż niewiele osób w pełni korzysta z ich potencjału, ograniczając się w swoim repertuarze do torebki i ewentualnie biżuteryjnego akcentu. Jesienią do gry wkraczają na ogół także wszelkiego rodzaju szale i chusty, bez których nie sposób obejść się w chłodny wieczór.

Reklama

A co z nakryciem głowy? Znienawidzone przez nas czapki, strażniczkami noszenia których były w dzieciństwie nasze mamy i babcie, po latach wróciły na wybiegi i na nasze głowy jako istotne elementy jesiennych i zimowych stylizacji. Grożące przeziębieniem przyzwyczajenia z czasów młodości, kiedy to uparcie odsłaniałyśmy uszy, pora więc zamienić na znacznie bardziej praktyczne, a zarazem modne rozwiązanie, jakim jest noszenie czapki. Albo beretu. Albo kaszkietu, kapelusza z dużym rondem czy też wędkarskiego kapelusika zwanego bucket hat. Bo możliwości jest w tym sezonie doprawdy sporo.


Coś dla siebie w bogatej ofercie projektantów znajdą zarówno zwolenniczki ponadczasowej elegancji, jak i modowe eksperymentatorki. Wśród najmodniejszych fasonów nakryć głowy obecne są m.in. wędkarskie kapelusze, które triumfy święciły już w wiosennoletnich kolekcjach. Jesienią powróciły w dojrzalszej, jakby poważniejszej formie, przywodząc na myśl fikuśne kapelusze z lat 20. Inspirowane stylem retro bucket hats w iście wiosennych kolorach pojawiły się m.in. u Niny Ricci, zaś wiązane pod szyją, pokryte kwiatowym wzorem, przykuwały wzrok na pokazie marki Vivetta. Modele skórzane, wzbogacone o woalkę, zachwycały z kolei na wybiegu Diora.

Wielbicielki modowej klasyki niech sięgną po wiecznie modny beret - tej jesieni ponadczasowy, nie bez racji kojarzący się z paryskim szykiem, fason zdominował kolekcje uznanych projektantów oraz popularnych sieciówek. Berety utraciły jednak swój minimalistyczny wygląd na rzecz fantazyjnych zdobień i ciekawego wzornictwa. Simone Rocha wzbogaciła berety o połyskujące biżuteryjne aplikacje, zaś Armani postawił na klasyczne połączenie czerni i bieli. Beret doda elegancji i francuskiego szyku każdej stylizacji - będzie znakomitym towarzystwem choćby dla płaszcza o klasycznym kroju i sztybletów.

Niekwestionowanym klasykiem w jesiennozimowej garderobie pozostaje dobrze nam znana czapka, która choć nie jest sprzymierzeńcem idealnej fryzury, skutecznie chroni przed chłodem. Najlepiej odnajduje się w towarzystwie równie co ona przytulnego szalika lub obszernej chusty. W tym sezonie najmodniejsze fasony to te najcieplejsze - wykonane ze sztucznego futra, które pojawiły się m.in. u Toma Forda, Giorgio Armaniego oraz Fendi. Niektóre marki, jak R13, poszły o krok dalej, prezentując nowoczesne interpretacje zimowej czapki o rosyjskim rodowodzie czyli tzw. uszanki. Na wybiegu mogliśmy dostrzec np. niebanalny model pokryty modnymi lamparcimi cętkami.

Kaszkiet, znany także jako kapelusz Gatsby'ego, został wykorzystany przez projektantów jako dopełnienie inspirowanych stylem retro sylwetek. Michael Kors zaproponował kraciasty model w odcieniach niebieskiego i granatu, Olivier Rousteing z Balmain postawił zaś na lakierowaną skórę w kolorze uniwersalnej czerni i rockowe aplikacje z dżetów. W połączeniu z kraciastym garniturem i zapiętą pod szyję koszulą lub w zestawie z moherowym swetrem i modnym kożuchem, kaszkiet doda stylizacji zawadiackiego uroku.

Doskonałą alternatywą zarówno dla kaszkietu, jak i innych nakryć głowy, może być klasyczny, inspirowany męskim kapeluszem model z szerokim rondem, czyli fedora. Wystarczy przyjrzeć się sylwetkom z pokazu Chanel, gdzie tweedowa fedora została dopasowana do garnituru uszytego z tego samego materiału i długiego, ponadczasowego trencza. U Saint Laurenta natomiast efektowne jedwabne kapelusze w wyrazistych kolorach zestawione zostały dla kontrastu z ultra kobiecymi, seksownymi strojami. Niezależnie od tego, na jakie nakrycie głowy zdecydujemy się tej jesieni, nie warto ignorować tego elementu stylizacji. Znakomicie dopełnia strój, będąc swoistą modową kropką nad "i".


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje