Reklama

Reklama

​Wiosną powróci kultowy trend sprzed dekady, czyli color-blocking

Jaskrawa zieleń połączona z intensywnym błękitem, ciemny fiolet zestawiony z energetycznym odcieniem pomarańczowego, a może nietuzinkowa kompilacja czerwieni i różu? Color-blocking, który święcił triumfy na wybiegach równo dziesięć lat temu, znów jest w modzie. W nadchodzącym sezonie stonowane stroje zamienimy na przykuwające wzrok stylizacje, których wspólnym mianownikiem będzie kolorystyczny kontrast.

Łączenie w ramach jednej stylizacji przeciwstawnych kolorów zyskało popularność w 2011 roku. Wiodący projektanci mody, z Miuccią Pradą i Christopherem Kanem na czele, lansowali wówczas na wybiegach odważne i nieoczywiste zestawienia barw, na punkcie których szybko zapanowała obsesja w świecie mody. Klasyczne duety kolorystyczne ustąpiły miejsca nieco szalonym, a nierzadko zupełnie do siebie niepasującym połączeniom. Pozornie gryzące się kolory, takie jak róż i czerwień, czy błękit i jaskrawa zieleń, zaczęły pojawiać się nie tylko na pokazach mody, ale i na ulicach. Nosiły się tak Rita Ora, Zoe Kravitz, Kendall Jenner i Rosie Huntington-Whiteley. "Bezpieczna czerń wydaje się teraz nieciekawa i przebrzmiała" - wyrokował amerykański "Vogue".

Reklama

Po upływie dekady trend ów wraca ze zdwojoną siłą. Wszystko wskazuje więc na to, że nadchodząca wiosna będzie wyjątkowo barwna. Projektanci zdają się symbolicznie żegnać ponury, naznaczony pandemią 2020 rok, przywracając jeden z najbardziej wyrazistych i optymistycznych trendów z minionych lat. Color-blocking, czyli odważne łączenie kontrastowych odcieni, zdominowało pokazy wiosenno-letnich kolekcji takich marek, jak Louis Vuitton, Givenchy, MSGM, Raf Simons, Valentino, Roksanda, Bottega Veneta, Brandon Maxwell, Kiko Kostadinov czy Miu Miu. Na wybiegach zaprezentowano szereg barwnych stylizacji, których wspólnym mianownikiem był kolorystyczny kontrast.

Odcienie żółtego i pomarańczowego designerzy ochoczo łączyli z ciemnym fioletem, jaskrawa zieleń pojawiła się w towarzystwie błękitu, a szkarłatna czerwień - ostrego różu i fuksji. Kolorystyczna sztuczka spopularyzowana u progu minionej dekady jawiła się wówczas jako nowatorski sposób na natychmiastowe zwrócenie na siebie uwagi i wyróżnienie się z odzianego w szarości tłumu. Dziś color-blocking może nam posłużyć również za modową terapię kolorem, sposób na poprawę nastroju w trudnych czasach.

Ubierając się w ten sposób pamiętajmy wszelako o umiarze - skupmy się na kolorach i zrezygnujmy z wzorzystych, pokrytych graficznymi nadrukami ubrań. Dzięki kontrastowym, neonowym stylizacjom dodamy swojej garderobie charakteru i odświeżymy wizerunek. A nie ma ku temu lepszej okazji niż powoli zbliżająca się wiosna.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje