Rejsy Na Foki
Nie trzeba jechać na drugi koniec świata, żeby zobaczyć dzikie foki w ich naturalnym środowisku. Wystarczy ruszyć w rejs z Mikoszewa lub Świbna w stronę Ujścia Wisły - to jedyne lądowe siedlisko fok szarych na polskim wybrzeżu. Latem potrafi ich być kilkadziesiąt, wygrzewających się na mieliznach, spokojnych, nieświadomych ludzkiego zachwytu. Koszt rejsu to około 50 zł od osoby dorosłej/ 40 zł dziecko.
Zamek w Bytowie i kawa w klimacie średniowiecza
Jeśli kogoś fascynują mury, zamki i atmosfera dawnych wieków, to na pewno nie będzie zawiedzony. Zamek krzyżacki w tym niewielkim mieście na Kaszubach to dobrze zachowana perełka, która nie jest jeszcze masowo oblegana przez turystów. Można zwiedzać wieże, mury, zajrzeć do muzeum regionalnego i poczuć klimat średniowiecznej warowni. W pobliżu działa kawiarnia z widokiem na zamek, gdzie podają lokalne wypieki i gorącą czekoladę. A dla aktywnych są jeszcze pobliskie lasy i jeziora, które oferują szlaki rowerowe i ścieżki na krótsze i dłuższe spacery.
Kaszubska Szwajcaria i wdrapka na Wieżycę
Kto nie był na Kaszubach poza sezonem, nie zna ich naprawdę. Tereny między Kościerzyną a Szymbarkiem to raj dla tych, którzy chcą wyrwać się z miasta i przewietrzyć głowę. Propozycja: start w Szymbarku, krótka wizyta w Centrum Edukacji i Promocji Regionu, gdzie stoi najdłuższa deska świata i dom do góry nogami, a potem piesza wędrówka na Wieżycę - najwyższe wzniesienie Pomorza. Na szczycie czeka wieża widokowa z panoramą, która zaskakuje krajobrazem. Można też zorganizować ognisko i odpocząć nad jeziorem.

Półwysep Helski i latarnia morska
Półwysep Helski to miejsce, które zachwyca o każdej porze roku. Latem tętni życiem, a poza głównymi szlakami wciąż można znaleźć spokojne zakątki. Propozycja: pociągiem lub autem do Helu, spacer na koniec cypla i Zatoka. Po drodze bunkry, latarnia morska, może foki (jeśli mamy szczęście). Można przysiąść na plaży, przejść się pieszo do Jastarni i wrócić pociągiem.
Słowiński Park Narodowy i ruchome wydmy
To propozycja z tych bardziej spektakularnych, choć wymagająca nieco logistyki. Start najlepiej zaplanować wcześnie rano - celem jest Łeba, a konkretnie Wydma Łącka w Słowińskim Parku Narodowym. Trasa prowadzi przez lasy, torfowiska, aż nagle wychodzi się na księżycowy krajobraz, który wcale nie wygląda jak typowe polskie widoki. Ruchome piaski tworzą przepiękny pustynny krajobraz, unikatowy w Europie, zwany często polską Saharą. Spacer po wydmach, potem odpoczynek nad jeziorem Łebsko lub krótki rejs statkiem.

Diabelski Kamień i jeziora w Borach Tucholskich
Na koniec coś naprawdę nieoczywistego: Bory Tucholskie i legendarny Diabelski Kamień koło Leśna. To głaz narzutowy o imponujących rozmiarach, który - według lokalnych podań - został rzucony przez samego diabła, ale spadł za wcześnie. Cały teren dookoła to lasy, małe jeziora i spokój. Idealne miejsce na jednodniowy reset. A jeśli masz więcej czasu, warto dorzucić spływ kajakowy Brdą albo Wdą - rzeki są spokojne, wiją się przez lasy i łąki, a po drodze można się zatrzymać i wykąpać.












