Reklama

Reklama

Ryga - Perła Bałtyku i miasto tysiąca twarzy

Łotwa leżąca na północy wschód od Polski, nie jest najczęściej wybieranym kierunkiem wakacyjnym Polaków. A szkoda. Kraj, w którym można doświadczyć mieszanki kulturowej, gdzie Wschód miesza się z Zachodem, a niekiedy i z Północą, wydaje się być intrygującym miksem. Ryga, stolica Łotwy może odkryć przed nami piękno architektury, wyborne jedzenie i moc legend, po wysłuchaniu których trudno zasnąć.

Ryga jako Perła Bałtyku

Łotwa to państwo unitarne Europy Północnej, które rozpościera się na terenie 64 573 km². Dostęp do Morza Bałtyckiego, jeziora i rzeka Dźwina, a przede wszystkim piękna zieleń, która tętni w licznych lasach Łotwy, sprawiają, że kraj ten jest niezwykle piękny, ale jednocześnie rzadko wybierany przez Polaków na urlop. 

Gdy jednak skusimy się na poznanie tego kraju lepiej, warto zacząć podróż od stolicy. Ryga zwana jest Perłą Bałtyku i nic w tym dziwnego. To miasto zachwyca architekturą, zabytkami i pięknymi parkami. 

Na zaproszenie twórców Projektu finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego pod nazwą: "Promotion of Tourism International Competitiveness", mogliśmy na własnej skórze przekonać się o tym, jak niesamowita jest Łotwa i jakie kryje przed turystami tajemnice. 

Już na samym początku możemy poczuć, że w tym miejscu krzyżuje się wiele kultur, co podyktowane jest historią Łotwy. Początkowo, do końca  XII wieku naszej ery, tereny te zamieszkiwały pogańskie plemiona, czczące siły natury i bogów. 

Wtedy też tereny dzisiejszej Łotwy trafiły pod wpływy niemieckie. W 1201 roku miasto zostało założone przez biskupa Alberta von Buxhövdena. Szybko dołączyło do członków Hanzy, bo w 1282 roku.

W średniowieczu Ryga stała się jednym z najważniejszych portów bałtyckich. Od tego momentu wpływy niemieckie nie tylko w Rydze, ale w całej Łotwie, mocno ukształtowały tamtejszą kulturę, architekturę i styl życia. 

Reklama

Kiedy przechadzamy się uliczkami Rygi, tamtejsza zabudowa może przywodzić nam na myśl budynki, które widujemy w Niemczech, czy nawet te, które spotkać można w krajach skandynawskich. Wąskie kamienice, przystawione jedna do drugiej, często różnokolorowe, mają swój klimat i urok. 

Skąd jednak wpływy rosyjskie w Rydze? W 1710 r. po bitwie pod Połtawą miasto zdobyli Rosjanie, a w 1721 roku Szwecja w traktacie nysztackim uznała przynależność Rygi do Rosji.

18 listopada 1918 roku uzyskała niepodległość, ale pod koniec II wojny światowej została wcielona do ZSRR.

Secesja i wstydliwa tajemnica Kociego Domu

To, co jednak najbardziej przyciąga turystów do Rygi, to secesja. Starówka tego miasta została wpisana na listę UNESCO, a wielbiciele architektury zachwycają się ryską secesją. 

Chodząc wąskimi, brukowanymi uliczkami, czuć magię starych murów, które pamiętają czasy Hanzy. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków, które reprezentują secesję jest Koci Dom w sąsiedztwie Małej i Wielkiej Gildii. 

Z istnieniem tego budynku wiążę się pewna legenda - legenda z pazurem, bo o kotach tu mowa. Na dwóch wieżyczkach tej secesyjnej kamienicy zostały ustawione  figury czarnych, wygiętych w łuk kotów.

Kamienica ta powstała w 1909 roku, a zaprojektował ją Friedrich Scheffel, architekt, który uważany jest za ojca ryskiej secesji. Budynek został stworzony na zlecenie bogatego kupca, który był  oburzony tym, jak potraktowali go członkowie gildii. Nie chcieli przyjąć go do swego stowarzyszenia. 

Za takie zachowanie kupiec kazał na wieżach swojego budynku przytwierdzić rzeźby kotów, które będą stać odwrócone i wypięte tyłem do budynku Wielkiej Gildii znajdującego się po drugiej stronie ulicy. 

Był to skandal na całą Rygę, a kupcowi wydano nakaz odwrócenia kotów pyskami do gildii. Uparty właściciel kamienicy, nie chciał ponoć tego dokonać, ale dziś koty ustawione są już przodem do sąsiedniego budynku. 

Pechowa wieża Kościoła św. Piotra w Rydze

Wrażenie na zwiedzających zrobią nie tylko piękne kamienice, ale także Kościół św. Piotra. To jeden z największych zabytków Rygi, który pamięta 1209 rok. Widać w nim mieszankę stylów - gotyku i baroku. 

Kościół może pochwalić się piękną, strzelistą wieżą, która jednak w swojej historii miała pecha. Podczas drugiego etapu budowy kościoła powstała wieża mierząca 136 metrów z "piramidową" szpilą. Pierwszy raz wieża ta zawaliła się w 1666 roku, a data ta nie była bez znaczenia dla wierzących mieszkańców. 

Odbudowano ją, lecz jedenaście lat później wieża się spaliła. 

Niestrudzeni mieszkańcy znów ją odbudowali, tym razem stawiając najwyższą, na tamte czasy, drewnianą szpilę w Europie. Los chciał, że spłonęła ona w 1721 roku, a po kolejnej odbudowie, została zburzona podczas II wojny światowej.  

Wówczas, po zakończeniu wojny, Łotysze podjęli się już ostatniej odbudowy pechowej wieży. 

Piękna Milda i trzy gwiazdy - Pomnik Wolności w Rydze

Kolejnym zabytkiem godnym uwagi jest Pomnik Wolności, zwany potocznie Mildą. Jest niezwykle ważny, bo reprezentuje niepodległość państwa, a został on odsłonięty w 1935 roku.

Wcześniej na tym miejscu stał pomnik Piotra Wielkiego, a dziś trzy złote gwiazdy dźwiga w swoich rękach symbol wolności i niezależności. Kobieta nazywana jest przez Łotyszy Mildą. To jedno z popularniejszych imion na Łotwie. To także w mitologii bogini miłości. Gwiazdy, które dzierży ona w wyciągniętych nad swoją głową rękach, symbolizują trzy historyczne regiony państwa: Inflanty, Kurlandię z Semigalią i Łatgalię. 

Pomnik robi wrażenie swoją monumentalnością i przestrzenią zostawioną wokół niego. To także częste miejsce spotkań mieszkańców i punkt orientacyjny dla turystów. 

Prócz klimatycznych uliczek, architektury, która mieści w sobie wpływy niemieckie, szwedzkie i rosyjskie, zabytków, które mają w sobie duszę i kawał historii, w Rydze znajdziemy także piękne, zadbane parki wzdłuż kanału rzeki. Patrzenie na miasto z pokładu łodzi, to doskonały pomysł na to, by lepiej poznać miasto. 

Rūpjmaizes kārtojums i ryby, czyli jak pysznie jest w Rydze

Po rejsie warto spróbować miejscowej kuchni w tamtejszych restauracjach, a wybór jest ogromny. Ceny nie należą do najniższych, ale również nie są zbyt wygórowane. 

Czego warto zatem spróbować? Z pewnością ryb, które królują na łotewskich stołach pod każdą postacią. Rzeka Dźwina oraz Morze Bałtyckie daje wiele możliwości - ryskie szprotki, czy zaskakujące połączenie marynowanego śledzia z twarogiem i ziemniakami, to raj dla smakoszy ryb. 

Jeżeli nie zdecydujemy się na wizytę w restauracji, a chcemy gotować sami, to uwadze poleca się Targowisko Centralne w Rydze. Mieści się ono w dawnych hangarach, gdzie trzymane były niemieckie sterowce. To 5 wysokich hal, gdzie znajdziemy bogactwo owoców, warzyw, przypraw, mięs i oczywiście ryb. 

Tak jak w architekturze, również i w kuchni można zauważyć mieszające się ze sobą wpływy innych krajów i kultury łotewskiej. W Rydze z pewnością nie będziemy chodzić głodni! 

Ciekawy dla turystów może okazać się deser wykonany z ciemnego chleba - rūpjmaizes kārtojums. To wysuszony, lub podpieczony na chrupko czarny chleb, który następnie jest rozcierany i przekładany z dżemem i kremem z bitej śmietany. Smak i konsystencja to zaskoczenie dla podniebienia. 

Jedzenie, architektura, legendy i mieszanka kulturowa, to coś, co przyciąga do Rygi. Dla miłośników legend, opowieści i baśni to także doskonałe miejsce. Mitologia łotewska ma tu specjalne miejsce, ale nie brakuje także czegoś dla najmłodszych. 

W wielu europejskich miastach można znaleźć pomnik Muzykantów z Bremy i w Rydze również go znajdziemy. Bohaterowie jednej z baśni braci Grimm doczekali się swojej rzeźby na Łotwie. Potarcie ich nosków zapewnia szczęście i pomyślność w życiu. 

Otwarta na Zachód Łotwa chętnie gości turystów i ma im wiele do zaoferowania. Malowniczy kraj położony niedaleko Polski (lot z Warszawy do Rygi zajmuje nieco ponad godzinę), ma w sobie wiele ciekawostek i tajemnic, które warto odkrywać, a nam udało się to dzięki "Promotion of Tourism International Competitiveness".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje