Reklama

Reklama

Domowy hit za kilka złotych. Miej zawsze pod ręką

Ta kostka powinna znaleźć się w każdym domu. Ma naturalny skład i sprawnie usunie nawet największe zabrudzenia. Mydło galasowe z powodzeniem zastąpi nieprzyjazne środowisku detergenty.

Czasami najprostsze (i najtańsze) rozwiązania okazują się najlepsze, ale nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Zamiast szukać alternatywy, ulegamy przyzwyczajeniom i ufamy rozwiązaniom, które już dobrze znamy. Najlepszym przykładem jest ten niepozorny produkt – przed laty bardzo popularny, a dziś niedoceniany.

Na pierwszy rzut oka wygląda mało atrakcyjnie, ale w tym przypadku warto wziąć pod uwagę jego skład i właściwości. Ten naturalny środek czyszczący nie bez powodu uważany jest za pogromcę plam. Ma być całkowicie bezpieczny dla skóry i nie szkodzić środowisku. Zupełnie inaczej, niż agresywne środki chemiczne.

Reklama

Co w nim jest i gdzie go kupić?

Naturalny skład

Mydło galasowe jest łatwo dostępne w drogeriach, sklepach z artykułami gospodarstwa domowego, ale można go poszukać także na półce w markecie. Przypomina zwykłe szare mydło, a kostka nie powinna kosztować więcej niż kilka złotych.

Podobieństwo nie jest przypadkowe, bo w składzie znajdziemy szare mydło potasowe, ale też substancje piorące z oleju kokosowego oraz palmowego. I oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, galas. To wyciąg z wołowego woreczka żółciowego, który wykazuje działanie oczyszczające.

Nie jest to więc produkt wegański, ani nawet wegetariański.

Nie do wszystkiego

Najlepiej sprawdza się przy wywabianiu plam z jasnych ubrań. Jeśli zareagujemy szybko, poradzi sobie nawet z czerwonym winem, tłuszczem, krwią, atramentem, sokiem owocowym czy trawą. Plamę należy zmoczyć, potrzeć mydełkiem, pozostawić na kilka minut i uprać jak zwykle. Aby wzmocnić efekt, można zetrzeć odrobinę na tarce i dodać do pralki.

Środek idealny? Jednak nie zawsze, bo może osłabić kolor ubrań, a nawet rozpuścić barwnik. Z tego powodu nie jest polecany do czyszczenia barwionej odzieży. Jest za to niezastąpiony przy niemowlaku, bo spierze wszystko z wielorazowych pieluch.

Mydło galasowe dostępne jest również w płynie, a wtedy można wlać je zamiast tradycyjnego detergentu.


***
Zobacz także:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje