Reklama

Reklama

Jak wrócić do łask?

Nie wiesz, jak powiedzieć przełożonemu, że zawaliłaś coś ważnego? A może zauważył, jak przeglądasz oferty pracy? Taki błąd wymaga szybkiej reakcji. Co zrobić, by szef znów ci zaufał?

Bez względu na to, jaki jest twój szef, warto, byś żyła z nim w dobrych stosunkach. Badania pokazują, że na stustopniowej skali sytuacji stresujących, kłopoty z przełożonym osiągają aż 23 punkty.

I nieważne, czy mamy je z szefem idealnym, czy tym trudnym. Działają na nas tak samo destrukcyjnie. Bo przecież to od szefa w dużej mierze zależy twoja przyszłość w firmie.

Jeśli więc w jakiś sposób mu podpadłaś, jak najszybciej zacznij działać. Ale bez paniki i nerwowych ruchów. Choć w pierwszej chwili możesz być przerażona tym, co się stało, uspokój się. Ważne, byś działała przede wszystkim skutecznie. Każda sytuacja wymaga zupełnie innej reakcji z twojej strony.

Reklama

Przyłapał cię na kłamstwie

Powiedziałaś szefowi, że z powodów rodzinnych musisz wcześniej wyjść z pracy, a chwilę później wygadałaś się, że wyjeżdżasz na wcześniejszy weekend? Choć może tego nie okazywać i nie mówić wprost, wiesz, że twoje kłamstwo nie pozostało niezauważone. Co z tym zrobi, zależy od was obojga.

Być może, twój szef przeczeka i nie bez pewnego rozbawienia, będzie obserwował ciekawie, co zrobisz, wiedząc, że on wie. A może okaże swoje niezadowolenie i będzie oczekiwał wyjaśnień? Niezależnie od tego, jak podejdzie do sprawy - poważnie czy mniej zasadniczo - pamiętaj: kłamstwo, choć może nadwerężyć zaufanie szefa do ciebie, nie powinno przekreślać cię jako osoby i dobrej pracownicy.

Szefowie zwykle potrafią oddzielić rzeczy ważne od tych mniej istotnych. Jeśli jesteś dobra w tym, co robisz i na co dzień masz z nim dobry kontakt - powinien ci wybaczyć i zapomnieć o sprawie.

Jeśli czujesz, że szef oczekuje przeprosin, zrób to. Pamiętaj jednak, że powinny być szczere i krótkie. Zanim pójdziesz do niego, wyprostuj się. Dosłownie i w przenośni. Pomyśl o sobie dobrze: "Jak trzeba, potrafię stanąć na wysokości zadania". I pomyśl dobrze o swoim szefie.

Łatwiej ci będzie przeprosić go z nastawieniem, że jest wyrozumiały i cię lubi, niż gdybyś miała obawiać się jego wrogości. Raczej nie tłumacz, dlaczego skłamałaś, bo możesz zaplątać się we własne wyjaśnienia i utknąć w miejscu. Nie ma też sensu rozwodzić się nad przyczynami kłamstwa - szef też człowiek i dobrze wie, jak jest. Unikaj określenia "kłamstwo". Powiedz po prostu: "Szefie, przepraszam, że wprowadziłam cię w błąd. To się nie powtórzy".

Zawaliłaś ważną sprawę

Szef poprosił cię o dopilnowanie pewnej sprawy, a ty zupełnie o niej zapomniałaś. Albo odłożyłaś załatwienie tego na później, bo wydawało ci się, że spokojnie zdążysz a potem okazało się, że czas minął i nic już nie możesz zrobić. Jesteś w kropce, nie wiesz, jak mu o tym powiedzieć.

Po pierwsze, nie wtajemniczaj innych w swój kłopot, zanim nie powiesz o nim przełożonemu. To od ciebie powinien dowiedzieć się, że masz problem.

Podczas rozmowy postaraj się o konkretne informacje. Będzie chciał wiedzieć, na jakim jesteście etapie, ewentualnie gdzie popełniłaś błąd, jakie napotkałaś trudności, czego potrzebujesz, żeby pójść dalej. Nie tłumacz się, nie szukaj usprawiedliwień. Najważniejsze dla niego są fakty i pomyślne sfinalizowanie sprawy.

Jeśli masz pewność, że niczego już nie da się zrobić, zawaliłaś termin, pomyliłaś się w danych, które zostały już zatwierdzone, nie ukrywaj prawdy przed szefem. Nie czekaj z przyznaniem się do błędu. Być może, z obawy przed reakcją przełożonego, odczuwasz pokusę udawania, że wszystko jest w porządku, a w duchu liczysz, że się nie dowie. Ale w końcu i tak się dowie i lepiej, żeby otrzymał informację od ciebie.

Szukałaś innej pracy

Przełożony zauważył, jak przeglądasz ogłoszenia o pracy w internecie. Co zrobić? Możesz pójść za ciosem i porozmawiać z nim na temat podwyżki. Ryzykowny ruch, ale czasem to strzał w dziesiątkę. Zwłaszcza gdy jesteś pewna swej wartości i wiesz, czego chcesz.

Według psychologów, są lepsze i gorsze dni na rozmowy o podwyżce. Do tych pierwszych należą wtorek, środa, czwartek. Poniedziałkowy ranek i piątkowe popołudnie nie są dobre - w poniedziałek szef myśli o całym nadchodzącym tygodniu i może być tym faktem lekko podenerwowany, a w piątek - o zbliżającym się weekendzie, a więc jest już nieobecny duchem.

Jeśli przeglądałaś oferty pracy bardziej z ciekawości niż prawdziwej chęci zmiany, możesz skwitować jego spojrzenie uśmiechem i zażartować: "Sprawdzam co słychać u konkurencji...".

Będzie to dla niego sygnał, że trzymasz rękę na pulsie. Ale raczej szef nie uwierzy, że twoje poszukiwania to zupełny przypadek. Może zacząć cię obserwować. Wykonuj swoją pracę sumiennie i z zaangażowaniem, a z czasem pozbędzie się podejrzeń. Niech szef widzi, że przykładnie robisz swoje i nigdzie się nie wybierasz. Nie bądź ani przesadnie układna, ani wystraszona. Zachowuj się normalnie. Nic tak nie uspokaja szefa jak normalność.

Jeśli naprawdę szukasz nowej pracy, rób to gdzie indziej. W przeciwnym razie możesz zapoczątkować proces zmiany, której skutki nie zawsze mogą być dla ciebie dobre: twój szef może zacząć zastanawiać się, co zrobić, żeby cię zatrzymać, ale równie dobrze może zacząć rozglądać się za kimś na twoje miejsce, a nie chcesz przecież, żeby cię wyprzedził!

Anna Skoczeń

Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: oferty pracy | kłamstwo | błąd | Łask

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje