Reklama

Reklama

Jakie rośliny zasadzić w ogródku, by odstraszały owady?

Lawenda, pelargonia, a może mięta i bazylia? Roślin, które wedle ludowych mądrości odstraszają owady jest bardzo dużo. Warto tylko wiedzieć, że niektóre z nich działają wybiórczo. Na przykład odstraszają komary, ale wabią osy i pszczoły. Które zatem naprawdę warto zasadzić lub przynajmniej mieć w doniczce?

Choć nie ma badań potwierdzających, że olejki eteryczne wydzielane przez rośliny tworzą naturalną barierę, która chroni w 100 proc. przed niechcianymi insektami, z pewnością jest to rozwiązanie mniej inwazyjne niż środki chemiczne. Do tego rośliny te mają ogromny walor estetyczny, czego najlepszym dowodem jest lawenda.

Reklama

Fioletowa ozdoba ogrodów, rabat i skrzynek balkonowych wydziela zapach, który odstrasza komary, kleszcze, muchy, mole a człowieka uspokaja. Minus? Tylko jeden. Może zwabić osy i pszczoły.

Sojusznikiem w walce z muchami i komarami jest pelargonia. Jest łatwa w uprawie, cieszy oko i ma nieco cytrynowy zapach. To właśnie ta charakterystyczna woń odstrasza insekty. Dlatego równie dobrym wyborem jest trawa cytrynowa, tymianek cytrynowy czy geranium. Każda z tych roślin z kolei na ludzi działa uspokajająco i nasennie.

Kolejna propozycja to kocimiętka. Zawiera ona neptalakton, związek który jest nietolerowany zarówno przez komary, jak i kleszcze. Z kolei koty odczuwają narkotyczny ciąg do tej byliny. Pod jej wpływem wpadają w stan euforii, miauczą, tarzają się, a czasami wręcz pogryzają liście i łodyżki. Nie polecamy jej zatem właścicielom mruczków.

Bazylia jest przede wszystkim znana z tego względu, że jej liście wykorzystujemy w przygotowaniu dań o włoskim rodowodzie. Ich kolejną zaletą jest to, że odstraszają komary. Z liści bazylii przygotować możemy nawet odstraszający spray na komary. Co więcej, na bazie wyciągu z bazylii robione są płukanki do przemywania ran po tych owadach.

Jeśli chodzi o wrotycz, roślinę o żółtopomarańczowych kwiatach, jego ostrego korzennego zapachu nie znoszą kleszcze. Podobnie jak komary, muchy i mszyce. Dawniej wrotycz używany był też do tępienia wszawicy i świerzbu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje