Reklama

Reklama

Które rośliny nie lubią ciepła

Działający pełną parą kaloryfer zmienia twoje mieszkanie w Saharę. Dla niektórych roślin takie warunki są nie do zniesienia! Jak pomóc im przetrwać w dobrej kondycji aż do wiosny?

Adiantum: Ta wdzięczna paproć pochodzi z tropikalnych obszarów Ameryki.

Nie lubi zarówno grzejników, jak i przeciągów! Zimą powinna rezydować w pomieszczeniu o temperaturze ok. 16 stopni, np. w widnym korytarzu.

Zamgławiaj adiantum nawet dwa razy dziennie. Najlepsza będzie do tego miękka, czyli odstana lub przegotowana woda.

Cibora: Naturalnym środowiskiem papirusa są podmokłe tereny. Na nadmierną suchość reaguje brązowieniem brzegów liści, mogą też pojawić się na nich plamki.

Doniczka cibory musi być stale zanurzona w wodzie. Misa z płynem może być nawet odrobinę wyższa, niż pojemnik z rośliną. Uzupełniaj wodę!

Reklama

Fikus: Ta wdzięczna roślinka lubi kryć się w cieniu. Odpowiednie będzie więc dla niej stanowisko na parapecie okna wychodzącego np. na wschód.

Fikus bywa kapryśny. Musi mieć np. stale wilgotną ziemię, ale na przelanie korzeni reaguje ich gniciem. Przesuszony, zrzuca listki i długo nie wypuszcza nowych.

Maranta: Nie lubi ciemnych i chłodnych nocy, dlatego... składa liście. W suchym i zbyt ciepłym pomieszczeniu mogą ją zaatakować przędziorki, zaś czubki i brzegi liści stają się brązowe i szalenie kruche.

Częste spryskiwanie odwapnioną wodą to recepta na atak szkodników. Dobrze jest też ustawić marantę na tacy wypełnionej wodą oraz żwirem, by parujący płyn nawilżał otoczenie.

Asplenium: W swoim naturalnym środowisku zanokcica porasta tropikalne drzewa. Dobrze znosi wysokie temperatury panujące zimą w mieszkaniach, ale nie lubi suchego powietrza.

Doniczkę z rośliną ustaw na tacy wypełnionej wodą i kamykami. Uzupełniaj wodę!

Nefrolepis: O jej złej kondycji spowodowanej niewłaściwym stanowiskiem lub pielęgnacją świadczą żółknące liście.

Ta paproć musi mieć stale wilgotne podłoże. Dobrze jest też regularnie ją spryskiwać lub zamgławiać otoczenie.

Kalatea: Przypominający marantę ostrzeszyn wywodzi się z Brazylii. Nie lubi nagłych zmian temperatury, minimalna to 16 stopni.

Podlewaj go często, ale – uwaga! – nigdy nie zimną wodą z kranu. Woli odwapnioną, najlepiej taką o temperaturze pokojowej.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje