Reklama

Reklama

Łosoś może pomóc utrzymać letnią sylwetkę

Ryby i owoce morza powinny być częścią zdrowej diety każdego – co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Problemy pojawiają się, kiedy próbujemy wybrać rybę. Chude gatunki nie zawsze są smaczne, a tłustych się obawiamy. Jednak okazuje się, że łosoś może być smakowitym kompromisem, który pomoże zatrzymać wakacyjną sylwetkę na dłużej.

Światowa Organizacja Zdrowia zaznacza, że człowiek powinien spożywać posiłki z rybą w roli głównej, co najmniej raz-dwa razy w tygodniu, a niekiedy nawet ta liczba powinna zostać dwukrotnie zwiększona. Kluczowym argumentem jest tutaj łatwo przyswajalne białko oraz kwasy tłuszczowe wielonasycone omega-3. Co więcej, z badań naukowców wynika, że w codziennej diecie wielu Europejczyków znajduje się zbyt duża ilość kwasów omega-6, podczas gdy dostarczamy za mało kwasów omega-3. 

Reklama

Nadmiar kwasów omega-6 w diecie, przy niedostatku kwasów omega-3, osłabia układ odpornościowy organizmu i sprawia, że jest on bardziej podatny na stany zapalne i rozwój nowotworów. Nie sprzyja również gubieniu kilogramów czy utrzymaniu smukłej sylwetki. Źródła pokarmowe kwasów omega-3? To między innymi łosoś, sardynka, makrela, śledź.

Chociaż mięso łososia jest bogate w tłuszcze i bardziej kaloryczne niż innych ryb (w 100 gramach ok. 180 kalorii), to jest polecane dla osób, które próbują zrzucić zbędne kilogramy. Dlaczego? Wiele badań potwierdziło, że to właśnie obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych pomaga w walce o smukłą sylwetkę. Świeży łosoś jest bogatym źródłem białka i ma niską zawartość sodu. Duża zawartość białka w łososiu pozwala zachować masę mięśniową w czasie redukcji tkanki tłuszczowej oraz sprawia, że łatwiej nam odbudować mięśnie po wysiłku fizycznym. 

Łosoś zawiera dużo witaminy B1, która pomaga spalać białka i tłuszcze. Świeży łosoś zawiera również witaminę B12, dzięki której nasz układ nerwowy działa sprawniej. Wzmacnia ona również układ kostny, wspomaga produkcję krwi oraz bierze udział w spalaniu tkanki tłuszczowej.

Świeży łosoś to również źródło witaminy D. Witamina ta jest odpowiedzialna głównie za gospodarkę wapnia i fosforu. Poprawia ona również pracę naszego układu odpornościowego i kontroluje wydzielanie insuliny. Naukowcy nie mają wątpliwości, że jej niedobór ma fatalny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. Jednak badania sugerują coś jeszcze - braki witaminy D mogą mieć wpływ na metabolizm. Co więcej, dwa badania przeprowadzone na starszych kobietach i dzieciach wykazały, że uczestnicy z większą ilością tłuszczu mieli niższy poziom witaminy D niż ci z mniejszą ilością tłuszczu.

Świeży łosoś zawiera również potas. Wspomaga on gospodarkę elektrolitową organizmu oraz wspomaga pracę mózgu, serca i mięśni. Braki potasu w organizmie mogą prowadzić do zmęczenia, drażliwości i zwiększonego ciśnienia. Łosoś zawiera również dużo magnezu, który również wspomaga trawienie tłuszczy, białek i węglowodanów. Magnez znajdujący się w łososiu pomaga również ochronić serce, poprawić pamięć, czy wzmocnić mięśnie.

W diecie odchudzającej powinno być miejsce na łososia - zarówno wędzonego, jak i... pieczonego. Zwłaszcza, że pieczonego łososia z "dobrym, całkowicie naturalnym składem" można teraz kupić w sklepie. Pieczone łososie od Fjord Fiskursson są dostępne w trzech smakach - naturalnym, z papryczką chilli oraz z czosnkiem niedźwiedzim. Odpowiednio przyprawiona i  poddana procesowi wolnego pieczenia ryba uzyskuje soczystą i delikatną strukturę mięsa. Dodatkowo, umiejętny proces obróbki cieplnej ułatwił wydobycie i podkreślenie aromatycznego smaku ryby. 

Taki proces przygotowania sprawia także, że pozostaje o wiele więcej składników odżywczych. A tych, podczas walki o smukłą sylwetkę i zdrowie nie może zabraknąć.  

 

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje