Reklama

Reklama

"Ludzkie" przysmaki nie dla psów

Polskie przysłowie "Nie dla psa kiełbasa" nie znaczy oczywiście, że pupil nie zasługuje na pyszny kąsek, ale że ludzkie jedzenie może być dla niego szkodliwe i niebezpieczne. Niepokojące jest, że aż 26 proc. opiekunów podaje psom żywność przeznaczoną dla ludzi.

W ramach kampanii edukacyjnej "Podaruj psu supermoc", mówiącej o podstawowych potrzebach czworonogów, Instytut Badawczy Kantar przeprowadził badanie dotyczące relacji Polaków ze swoimi pupilami.

Reklama

W naszej kulturze przyjęło się, że miłość i troskę okazujemy przez jedzenie. Mówimy nawet "przez żołądek do serca". Lubimy dobrze nakarmić nie tylko swoich domowników i przyjaciół, ale także zwierzęta. Co więcej, psy bardzo często dostają resztki naszych potraw czy pokarmy przeznaczone dla ludzi. Niepokoi wynik badania Kantar pokazujący, że aż 26 proc. ankietowanych opiekunów podaje psom żywność przeznaczoną dla ludzi.

- Opiekunowie powinni wiedzieć, że jedzenie "ze stołu" może powodować u psów problemy trawienne. Niektóre produkty przeznaczone dla ludzi mogą być dla zwierzęcia wręcz toksyczne. Szczególnie niebezpieczne są: czekolada, winogrona, rodzynki, cebula, czosnek, ksylitol, orzechy makadamia czy awokado - ostrzega Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii, kierownik naukowy ds. żywienia zwierząt Mars Polska.

Na szczęście coraz więcej opiekunów zdaje sobie sprawę, jak ważne jest właściwe żywienie czworonogów. Z badania Kantara wynika, że gotowe suche jedzenie jest częścią psiej diety u 73 proc. respondentów, natomiast mokre u 48 proc. Uzupełnieniem takiej diety są gotowe przekąski i przysmaki, które w ramach treningu, jako nagrodę lub w trosce o zdrowie i kondycję zwierzęcia, podaje 57 proc. ankietowanych. Badania pokazały także, że 40 proc. opiekunów dba o zdrowie jamy ustnej swoich pupili, podając im gotowe przysmaki dentystyczne. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje