Uważaj na poranne drzemki. Szkodzą twojemu zdrowiu

Przycisk drzemki w telefonie - to o poranku kusząca perspektywa przedłużenia sobie chwili błogiej przyjemności. Często wypowiadane senne i błagalne: "jeszcze pięć minut", okazuje się mieć negatywny wpływ na naszą kondycję w ciągu dnia.

Jak wskazują specjaliści ze Sleep Clinic Services, przycisk drzemki - który pozwala nam o poranku przedłużyć nieco błogi sen - wywołuje prawdziwe zamieszanie w naszym ciele i dezorientację naszego umysłu. Eksperci przekonują, aby w miarę możliwości powstrzymywać się od wykorzystywania tego narzędzia.

Reklama

Podkreślają, że takie wybudzanie i ponowne zasypianie, może prowadzić do bezwładności sennej. Jest to stan naturalny, który utrzymuje się od 15 do 30 minut po przebudzeniu, to czas, kiedy nasze ciało i umysł stają się coraz bardziej czujne. Jednak korzystanie z przycisku "drzemki", może przedłużać ten stan nawet o kilka godzin.

Kiedy wciskamy przycisk drzemki i powracamy do dalszego spania, uwalniane są hormony, które przygotowują naszego ciało na głęboki sen. Zatem, kiedy po 10 minutach znowu jesteśmy wyrywani ze stanu głębokiego snu, nasz ciało i umysł są nieco zdezorientowane.

"Obudzić się wypoczętym po przespanej nocy, każdy z nas o tym marzy. Jednak większość z nas popełnia typowe błędy, które uniemożliwiają nam odpoczynek na najwyższym poziomie - co sprawia, że po przebudzeniu jesteśmy bardziej zmęczeni niż wypoczęci" - przyznaje Neil Robinson, ekspert ds. snu.

Dodaje, że każdy z nas o poranku chętnie wyrywa te cenne minuty, to niestety negatywnie odbija się na naszym samopoczuciu przez resztę dnia.

"W trakcie tych kilku dodatkowych minut drzemki, przygotowujemy nasze ciało do kolejnego cyklu snu, który następnie szybko zostaje przerwany - co powoduje, że czujemy się zmęczeni przez resztę dnia" - wyjaśnia ekspert. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje