Właśnie wychodzą z ziemi, by rujnować ogrody. Nie ignoruj pierwszych sygnałów

Joanna Leśniak

Opracowanie Polecamy Joanna Leśniak

Pojawienie się czerwonych robaków na kwiatach uznaj za niepokojący sygnał alarmowy. Poskrzypka liliowa to chrząszcz, którego nazwa być może brzmi sympatycznie, ale jego obecność w ogrodzie poważnie szkodzi roślinom ozdobnym i uprawnym. Właśnie teraz zaczyna się sezon wzmożonej aktywności szkodnika. Poznaj jego specyfikę i sposoby zwalczania poskrzypki liliowej, aby ochronić swoje uprawy.

Nie ignoruj obecności poskrzypki liliowej w ogrodzie
Nie ignoruj obecności poskrzypki liliowej w ogrodzie123RF/PICSEL

Poskrzypka liliowa — co to za szkodnik?

Tego chrząszcza z rodziny stonkowatych trudno przeoczyć. Czerwony pancerz wyróżnia się na tle listowia — długość podłużnego ciała dorosłych osobników wynosi około ośmiu minimetrów. Nazwa pochodzi od specyficznego zachowania poskrzypki liliowej. Gdy wyczuwa zagrożenie, wytwarza charakterystyczny skrzypiący dźwięk, pocierając odwłokiem o pokrywy.

Poskrzypka żywi się liśćmi roślin, tworząc w nich duże dziury. Jeśli ogrodnik nie zareaguje, kwiat nie tylko traci walory estetyczne, ale słabnie i z czasem obumiera. Wyjątkowo żarłoczne są larwy, które bytują na spodzie liści i potrafią w szybkim tempie ogołocić cały okaz.

Poskrzypka liliowa — trudno ją przeoczyć
Poskrzypka liliowa — trudno ją przeoczyć123RF/PICSEL

Czas aktywności szkodnika właśnie ruszył

Dorosłe osobniki są w stanie zimować w glebie. Nie mają dużych wymagań, a z ziemi wychodzą, gdy tylko robi się cieplej. Wzmożoną aktywność poskrzypki liliowej widać już w kwietniu, czasem nawet pod koniec marca. Cykl składania jaj trwa do połowy lata, więc w tym okresie ogrodnicy muszą zachowywać wzmożoną czujność.

Poskrzypka liliowa żeruje nie tylko na liliach

Już po samej nazwie szkodnika można spodziewać się, że najbardziej łakomym kąskiem są dla niego efektowne lilie. Żeruje również na szachownicy. Te dwa gatunki stają się celem podczas składania jaj. Niestety, w jadłospisie poskrzypki lądują także inne rośliny. Należą do nich: konwalie majowe, kwiaty cebulowe, ale też cebula, szczypior i szparagi.

Jak rozpoznać obecność poskrzypki liliowej?

Najłatwiej jest wypatrzeć dorosłe osobniki — czerwony kolor pancerza mocno kontrastuje z liśćmi. Na tym nie kończą się objawy żerowania poskrzypki liliowej. Jeśli rośliny zaczynają marnieć w oczach, obejrzyj spód liści.

Złożone przez samicę jaja mają pomarańczowoczerwony kolor i ułożone są obok siebie w rządku. Na jednym liściu może być ich nawet kilkadziesiąt. Larwy z kolei są dość długie i grube, cechują się czarną główką oraz czerwonobrązowym ciałem. Zwykle pokryte są ciemnym śluzem. Okrągłe dziury powygryzane w liściach świadczą o tym, że młode osobniki poskrzypki liliowej rozpoczęły ucztę. Szkodniki szybko się rozmnażają i przemieszczają, dlatego w niebezpieczeństwie są nie tylko pojedyncze rośliny, ale całe rabaty.

Larwa poskrzypki liliowej
Larwa poskrzypki liliowej123RF/PICSEL

Zwalczanie poskrzypki liliowej

Niektórzy decydują się na ręczne wyłapywanie dorosłych osobników. Jest to zadanie żmudne i nie zawsze przynosi pożądane efekty. Wyczuwające zagrożenie chrząszcze wydają charakterystyczny dźwięk, czym ostrzegają resztę populacji. Poskrzypki chwilowo biorą nogi za pas, więc ich zbieranie zamienia się w szukanie igły w stogu siana. Część ogrodników zakłada rękawice i zbiera również jaja oraz larwy, lecz jest to działanie czysto doraźne.

Można zaopatrzyć się w specjalistyczne środki ochrony roślin. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze są one skuteczne, a wysoką odporność na ich wpływ wykazują larwy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wypróbować także domowy sposób na pozbycie się poskrzypki liliowej.

  • Sześć główek czosnku posiekaj drobno lub przeciśnij przez praskę. Nie musisz ich obierać.
  • Wrzuć je do wiaderka lub dużego garnka i zalej pięcioma litrami wody.
  • Odstaw na dobę.

Po upływie tego czasu przelej miksturę do butelki ze spryskiwaczem i zaaplikuj na zaatakowane rośliny. Właściwości czosnku działają drażniąco na szkodniki. Powtarzaj co tydzień do momentu, aż znikną z twoich rabat i grządek.

Hortiterapia, czyli lecznicza moc ogrodówInteria.tv

Polecamy

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas