Wyjazd na narty za granicę. Jakie przepisy obowiązują?

W ciągu dekady liczba wypadków na stokach w Europie wzrosła ponad 17-krotnie! Z tego powodu wiele krajów wprowadziło pewne obostrzenia dotyczące jazdy na nartach. Należą do nich m.in. dopuszczalne obciążenie stoków, czyli to ile osób może w danym momencie przebywać na stoku oraz nakaz jazdy w kasku.

W Polsce zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich każdy narciarz lub snowboardzista, który nie ukończył 16 lat, musi jeździć w kasku.

Na Słowacji i w Austrii jazda w kasku jest obowiązkowa do 15. r.ż., zaś we Włoszech do 14. Jednak tam kara za brak kasku wynosi nawet 200 euro! Czechy nie wprowadziły ogólnych przepisów dotyczących ochrony głowy.

Reklama

W Polsce na stoku we krwi można mieć 0,5 promila. Za zjazdy pod wpływem alkoholu grozi mandat w wysokości do 500 zł. W Austrii i Szwajcarii na stokach jeździ sporo policjantów, którzy oceniają zachowanie narciarzy. Jeśli uznają, że ktoś stanowi zagrożenie, badają go alkomatem i kiedy jest nietrzeźwy mogą zarekwirować mu sprzęt lub karnet, aż do czasu gdy wytrzeźwieje.

Pomoc lekarska i hospitalizacja w zagranicznych placówkach może być dość kosztowna. Dla przykładu w Austrii wizyta u internisty to koszt ok. 60 euro, a doba w szpitalu kosztuje od 500-1000 euro. Z tych powodów przed wyjazdem warto wykupić ubezpieczenie, które będzie obejmowało ryzyko związane z uprawianiem sportów zimowych.

Jeśli preferujecie Państwo zjazdy poza wytyczonymi trasami, powinniście dodatkowo wykupić polisy pokrywające koszty ratownictwa. W przeciwieństwie do Polski za granicą jest ono płatne.

Jeżeli zdecydujecie się Państwo na wyjazd na Słowację, warto wiedzieć, że montowanie na przedniej szybie GPS i innych urządzeń ograniczających widoczność może skończyć się mandatem. W Austrii natomiast kara finansowa grozi osobom, które w czasie jazdy używają wideorejestratora.

Przydatne informacje

Gdy lecisz samolotem. Licz się z koniecznością dopłacenia za narty. Sprzęt musi być opakowany, a jego waga nie powinna przekraczać 10 kg. Zwykle jest to koszt 100-200 zł.

Wyjazd samochodem. Musisz mieć łańcuchy, koło zapasowe, trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę, kamizelkę odblaskową i apteczkę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje