Sposoby na ziemiórki: zastosuj patent z herbatą
Jeśli mamy pewność, że w naszych doniczkach są larwy ziemiórek, można wykorzystać łatwy i bezpieczny patent na wybicie szkodników. Wystarczy zamiast zwykłej wody do podlewania roślin, zastosować mocny napar z rumianku. Trzeba 10 torebek herbaty zaparzyć w 500 ml wrzącej wody, ostudzić i podlewać zainfekowane rośliny przynajmniej raz w tygodniu. Zabieg ten powtarzamy minimum przez miesiąc do momentu, aż w domu nie zanotujemy ani jednej fruwającej ziemiórki.
Jeśli akurat nie mamy herbaty rumiankowej pod ręką, można przygotować napar z czosnku. Główkę rozgniecionego warzywa zalać szklanką wrzątku i zostawić do ostudzenia. Kiedy czosnkowa mikstura osiągnie temperaturę pokojową, wtedy można podlać nią nasze zaatakowane przez ziemiórki rośliny.
Mikroskopijne, ale wyjątkowo zjadliwe. Cel? Niszczenie domowych roślin
Inne patenty na ziemiórki

Jeśli mamy do czynienia z ziemiórkami, to jedna albo dwie metody mogą nie przynieść upragnionego rezultatu. Zanim jednak sięgniemy po chemiczne środki, warto zastosować sposoby naturalne, ponieważ są mniej inwazyjne i nie szkodzą ani dzieciom, ani pupilom. Co można jeszcze zastosować na ziemiórki? Wystarczy pójść do sklepu ogrodniczego i kupić specjalne lepy, które przyciągają dorosłe osobniki i je uruchamiają. Do tego można rozłożyć w pobliżu parapetów lub innych miejsc, gdzie są ziemiórki małe naczynia wypełnione octem jabłkowym połączonym z łyżeczką kurkumy oraz kilkoma kroplami płynu do mycia naczyń.
Warto wiedzieć, że ziemiórki uwielbiają wilgoć, więc to idealne warunki w ziemi, aby tam składać jajeczka, z których wylegają się żarłoczne larwy. Na czas kuracji dla roślin, można zwiększyć nieco temperaturę powietrza oraz zaprzestać na jakiś czas podlewania roślin.
Widzisz takie pajęczynki na swoich roślinach? To groźny szkodnik, którego musisz szybko zwalczyć
Cykl życia ziemiórki: jak je poznać?

Ziemiórki są podstępne i trudno na pierwszy rzut oka je rozpoznać. Co gorsza, najczęściej widzimy tylko dorosłe osobniki, które mogą przypominać muszki owocówki, ale latające jesienią i zimą w niedalekiej odległości od roślin. Same fruwające owady nie niszczą bezpośrednio naszych doniczkowych okazów, ale w wilgotnej glebie składają jaja. To właśnie z nich wylegają się przezroczyste larwy, które nie dość, że nie są widoczne, to na dodatek niszczą korzenie, co sprawia, że rośliny szybko umierają.
Jeśli widzimy, że nasze rośliny doniczkowe marnieją, wyglądają na zwiędnięte, ale mają wilgotne podłoże, to przyczyną mogą być właśnie ziemiórki.
Trzy liście zalej wrzątkiem i ostudź. Mieszanka pobudzi leniwą monsterę










