Zdrowy sen? Pod warunkiem, że wyrzucisz to z sypialni!

Eksperci twierdzą, że na jakość naszego snu, a co za tym idzie także wypoczynku, ogromny wpływ ma używanie przed zaśnięciem urządzeń elektronicznych. Dlaczego, mimo tej wiedzy, nie potrafimy zrezygnować z serfowania w internecie czy sprawdzenia poczty tuż przed snem?

Używanie tabletów lub laptopów w łóżku jest bardzo częstym zjawiskiem. Wg danych, na które powołuje się BBC, aż 48% Amerykanów robi to całkowicie nieświadomie. Co więcej, okazuje się, że wśród młodych ludzi na całym świecie tendencja ta wzrasta.

Reklama

Udowodniono, że używanie urządzeń przed snem sprawia, że śpimy niespokojnie, częściej się budzimy, a przez to w ciągu dnia czujemy się zmęczeni. To z kolei obniża zdolność radzenia sobie ze stresem i wpływa szkodliwie na nasze ogólne samopoczucie. Płytszy sen może też powodować wzrost niezadowolenia i spadek poczucia własnej wartości, przez co stajemy się bardziej podatni na depresję - okrzykniętą chorobą naszych czasów.

Eksperci podkreślają, że każdy z nas potrzebuje wyciszenia przed snem. Aby nasz umysł miał szansę się odprężyć potrzebuje spokoju od 30 minut do godziny przed snem. W zaśnięciu pomaga także wypicie ciepłego napoju czy liczenie owiec.

- Korzystanie z telefonu powoduje, że nasz mózg otrzymuje wiadomość, aby podtrzymać aktywność na poziomie funkcjonowania za dnia. Co z kolei powoduje zakłócenia podczas snu, ponieważ wszystkie stresujące sytuacje przedostają się do naszej podświadomości -tłumaczy w rozmowie z BBC Matthew Walker, profesor psychologii z Uniwersytetu Kalifornia.

Niestety, coraz częściej zdarza się też, że korzystanie z internetu zabiera nam czas przeznaczony na sen. Oczekiwanie na odpowiedź lub poszukiwanie informacji pobudza nasz system nerwowy. Wygląda na to, że istnieje ogromna różnica między czytaniem książki czy oglądaniem telewizji, a używaniem smartfonów przed snem.

Na silne związki między użyciem przenośnych urządzeń elektronicznych w sypialni, a złym snem zwraca uwagę także Ben Carter zajmujący się biostatystyką w Instytucie Psychiatrii w King's College w Londynie, który przez ostatnie kilka lat studiował wpływ technologii na sen.

Według naukowca, teraz to urządzenia kontrolują nas, a nie na odwrót.

Jeśli robimy coś przed snem i zaraz po obudzeniu, nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z uzależnieniem. Ostatnio rozmawiałem z jednym z profesorów i powiedział mi, że kiedy obudzi się w nocy, za każdym razem sprawdza stronę internetowa gazety, aby przeczytać nowe wiadomości. Jest świadomy, że nie powinien używać telefonu, a jednak nie może pozbyć się tego nawyku - opowiada Ben Carter.

Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest pozostawianie urządzeń elektronicznych w innym pomieszczeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje