Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Jak nie zburzyć relacji, kiedy nie wiadomo co ze ślubem i weselem?

Na szczęście dla przyszłych par młodych, obostrzenia związane z ryzykiem zakażenia koronawirusem zostają powoli znoszone i już jest możliwość, ograniczona - ale jednak - organizowania wesel. Ile stresu kosztowała i nadal kosztuje pandemia narzeczonych, którzy musieli odwołać wydarzenie, albo znacząco je przeorganizować, wiedzą tylko oni. Jeśli mowa właśnie o was, przeczytajcie nasz artykuł.

Pandemia koronawirusa wpłynęła bardzo stresująco także na pary planujące ślub i wesele. Napięcie i trwanie w oczekiwaniu na zniknięcie (oby!) zagrożenia dla zdrowia nas wszystkich, a co za tym idzie zmniejszania obostrzeń dotyczących ślubów i wesel, może nie być obojętne dla relacji narzeczonych. Jak temu zapobiec, ale i jak sobie poradzić z już widocznymi skutkami tego trudnego czasu dla związku?

Rozmowa to podstawa

Nie tylko w narzeczeństwie, ale i w małżeństwie. I w każdej innej relacji, która jest dla nas ważna. Aby uniknąć eskalacji sprzeczki do miana awantury, która nie buduje, a rujnuje, warto pamiętać o kilku zasadach skutecznej komunikacji.

Reklama

Nerwy cię po prostu "roznoszą"? Wiesz już, że za chwilę wybuchniesz? Przerwij kłótnię, powiedz partnerowi/partnerce, że potrzebujesz oddechu i faktycznie wyjdź na chwilę i to zrób. Wdech nosem i dwa razy dłuższy wydech ustami. Skoro metoda ta może się poszczycić ponad 5000 lat tradycji (ach ci niezawodni ze swoją medycyną Chińczycy!), to raczej nie jest nieprzydatna!

- Niestety dość wiele par doznało uszczerbku na relacji w czasie pandemii. Zeszłoroczne panny młode uskarżały się na to, że wszystko spadło na ich barki, a partnerzy odsunęli się od problemu. To nie kwestia koronawirusa... ale braku dobrej komunikacji w związku, a to właśnie - paradoksalnie - dobry czas na nauczenie się siebie nawzajem w sytuacjach budzących negatywne emocje - podpowiada Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu PlanujemyWesele. - Otrzymujemy pytania od przyszłych panien młodych, jak nie stracić lub nie popsuć relacji w tak trudnym czasie, a to przecież praca dla dwojga... Tylko szczere rozmowy mogą pomóc uporać się z trudnymi przeżyciami i napięciem związanym z niewiadomą. Cała reszta jest do załatwienia i przeorganizowania - dodaje nasza ekspertka.

Język żyrafy - dlaczego warto?

Słyszeliście kiedyś o NVC? Non violent communication, nazywana także językiem żyrafy, to sprawdzona metoda porozumiewania się z otoczeniem w sposób, który z jednej strony daje nadawcy wyrazić, co ma do przekazania i jakie z tematem i samym komunikatem wiążą się emocje, a jednocześnie nie przekracza ona granicy, za którą druga strona poczułaby się atakowana, niezauważona czy nie uszanowana. Dlaczego język żyrafy? Bo zanim to urocze zwierzę wyda z siebie jakiś dźwięk, musi on przejść dość długą drogę! NVC to jednak nie tylko zastanowienie się nad tym, co i jak chcemy powiedzieć, ale i zrozumienie czym jest komunikat pozawerbalny (gesty, mimika, postawa ciała), dlaczego ton, jakim mówimy jest ważny, a także dlaczego jedne słowa mniej, a drugie bardziej bolą daną osobę. Polecamy, poczytajcie o tym! Najlepiej razem i od razu o tym porozmawiajcie.

Wy dwoje jesteście tu najważniejsi

Rodzice, choćby najukochańsi i najbardziej zaangażowani w Wasze sprawy, nadal pozostają... poza waszą relacją. Częstym powodem niepotrzebnych niesnasek i dni milczenia między narzeczonymi jest to, że jedno z nich broni... swoich rodziców. A przecież w dobrej, dojrzałej relacji, to wy dwoje jesteście najważniejsi! I postawienie wyraźnej granicy wszystkim osobom, nawet najbliższym, jest bardzo istotne nie tylko teraz, kiedy musicie uporać się z reorganizacją ślubu i wesela, ale i będzie to wasza relacyjna... polisa na życie.

Jeżeli decydujecie się prosić kogoś o pomoc w zaplanowaniu, jak i na kiedy przełożyć ślub i wesele, a może organizować je w innej formie, warto, aby nie dochodziło do takich sytuacji, że informujecie partnera/partnerkę, co... postanowiliście z rodzicami czy innymi osobami blisko zaangażowanymi w wasze wielkie wydarzenie. Droga powinna być odwrotna - i mamy nadzieję, że uda wam się tego przestrzegać.

- Wiele par musiało zmienić swoje plany w ubiegłym roku. Część przekładała zarówno śluby i wesela na 2021 i 2022 rok, inni narzeczeni decydowali się na skromniejszy ślub i przeniesienie samego przyjęcia lub połączenie go z prywatną już ceremonią na weselu - mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. To naprawdę duża próba dla związku i wszyscy ci, którzy wyszli i wyjdą z tego obronna ręką, mogą sobie pogratulować - zdali egzamin na szóstkę z plusem. Ten plus za szczególnie trudne warunki - dodaje nasza ekspertka.

***
Zobacz więcej!

 



Planujemywesele.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje