Reklama

Reklama

Ślub i wesele

​Odwołany ślub cywilny i kościelny - a co z dokumentami?

Według danych Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, od marca do końca 2020 roku, liczba ślubów spadała o jedną czwartą, w porównaniu do analogicznego okresu z poprzednich lat. Branża nadal wyczekuje decyzji, kiedy będzie mogła rozpocząć funkcjonowanie, jednak w trudnej sytuacji są również sami narzeczeni, którzy dodatkowo borykają się z kłopotami natury formalnej.

Z powodu pandemii, minionego roku branża ślubna i weselna z pewnością nie mogą uznać za udany. Zmieniające się przepisy ograniczające początkowo liczbę gości, a następnie także i samą organizację wydarzeń, przyprawiły o ból głowy nie tylko właścicieli sal weselnych, ale także florystów, fotografów, konsultantów i wiele innych przedsiębiorców i pracowników związanych pracą przy organizacji wesel.

Reklama

Tak złego czasu nikt w branży nie pamięta. Dziś, jak nigdy wcześniej, młodzi zwracają szczególną uwagę na zapisy w umowach zabezpieczające ich interesy. Dobrze skonstruowana umowa powinna przewidywać działanie siły wyższej oraz umożliwiać rozliczenie kosztów w przypadku, gdy organizacja przyjęcia nie będzie możliwa. 

Formalności

Dobrze jest wybierać piękną salę, suknię czy menu. Jednak to nie jedyne tematy, którymi muszą zająć się aktualnie narzeczeni. Przed nimi również mnóstwo formalności, których muszą dopilnować, a obecna sytuacja wcale im tego nie ułatwia. Przed zawarciem małżeństwa, zgodnie z przepisami Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, niezbędne jest pozyskanie zaświadczenia stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa. Jest ono ważne przez sześć miesięcy, a stan związany z epidemią tych przepisów nie zmienił. Również stanowisko Kościoła jest jednoznaczne - metryka chrztu, zaświadczenie o bierzmowaniu oraz zgoda proboszcza na ślub w innej parafii, nie mogą być starsze niż sześć miesięcy.

Aby uzyskać wszystkie dokumenty konieczne są osobiste wizyty zarówno w urzędzie, jak i kancelarii parafialnej. Szczegółowe informacje o dostępności urzędników można uzyskać na stronie internetowej konkretnego urzędu. W większości należy wizytę poprzedzić telefonicznym umówieniem się. Ze względu na ograniczenia w pracy urzędów pary planujące małżeństwo muszą wziąć pod uwagę wydłużenie terminu pozyskania dokumentów.

To samo dotyczy dokumentów niezbędnych do ślubu kościelnego czy konkordatowego, gdyż kancelarie parafialne w czasie trwania pandemii również nie są już tak dostępne, jak wcześniej. 

A jeśli wszystkie dokumenty już zebraliśmy?

Wiele młodych par, ze względu na niepewność związaną z sytuacją epidemiczną, zdecydowało się na odwołanie ślubu lub przełożenie jego terminu. Jeśli jednak zebrane przez nich dokumenty wydane są ponad pół roku wcześniej, konieczne będzie pozyskanie ich na nowo. I nie ma tu niestety taryfy ulgowej.

Warto więc zawczasu sprawdzić wszelkie możliwości ich pozyskania i zapoznać się ze szczegółowymi wytycznymi urzędów oraz parafii. Nastroje w branży dalekie są od optymistycznych, choć rok 2021 przyniósł lekki powiew nadziei na zmianę sytuacji. Przedsiębiorcy walczą o swoje prawa, a narzeczeni ich w tym wspierają. 

- Widać, że klienci nieśmiało zaczynają znów planować uroczystości, jednak ich ruchy zabezpieczone są zapisami w umowach na wypadek zmiany terminu lub odwołania wydarzenia - mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele. - Większości przyszłych małżonków, z którymi rozmawiam, towarzyszy niepokój, jednak i nadzieja, że sytuacja już niebawem ulegnie poprawie. Narzeczonych nie zniechęcają formalności. Wręcz przeciwnie. Zakochani chcą jak najszybciej mieć ten etap za sobą i z nadzieją patrzą na nadchodzący sezon ślubny - zauważa nasza ekspertka.

Ważne zapisy w umowach

Optymizm nie powinien przysłonić jednak planującym ślub i wesele formalnego zabezpieczenia się przed nieprzewidzianymi zdarzeniami. Duży nacisk należy położyć przede wszystkim na podpisanie umów, które w razie kolejnych obostrzeń umożliwią odzyskanie pieniędzy. Szczególną uwagę należy położyć na rozróżnienie pojęć "zadatku" i "zaliczki", które większość traktuje wymiennie.

Zaliczka nie jest zabezpieczeniem wykonania usługi, a stanowi jedynie przedpłatę na poczet jej wykonania. Przed podpisaniem umowy należy zabezpieczyć w niej wszelkie zapisy umożliwiające odzyskanie poniesionych kosztów, biorąc pod uwagę różne okoliczności. Poza formalnymi aspektami współpracy z usługodawcami, warto wziąć pod uwagę, że poszkodowane i to znacząco zostały obie strony zawieranych umów.

- Z moich obserwacji i rozmów z parami oraz przedsiębiorcami wynika, że w ubiegłym roku obie strony umowy starały się szukać wspólnie najlepszego rozwiązania - tak, aby przedsiębiorcy nie tracili przedpłat, a para mogła zrealizować wymarzoną uroczystość w późniejszym terminie. Nawet, jeżeli obostrzenia miałyby zmodyfikować plany, na przykład w kwestii liczebności weselników - podkreśla Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: Wesele | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje