Nikt nie płacze po Annie M.

SHOW jako jedyne było na pierwszym castingu do nowej edycji YCD. Co tancerze sądzą o Kindze Rusin w jury? Jak Patricia Kazadi radzi sobie w roli prowadzącej? My już wiemy!

Ze zmian w You Can Dance najbardziej ucieszyła się Kinga Rusin (39). 12 grudnia, w Gdańsku, na pierwszym castingu do szóstej edycji programu, wprost promieniała. Widać było, że cieszy się z awansu na jurorkę. "To dla mnie ogromna nobilitacja!", mówiła w rozmowie z SHOW. "Czuję się zaszczycona, że mogę zasiadać w jury. Zmiany działają na mnie motywująco". Kinga zdaje sobie sprawę, że ocenianie tancerzy to dużo większa odpowiedzialność niż prowadzenie programu. "Teraz ode mnie będą zależały losy młodych, ambitnych ludzi" - mówi Rusin. A Michał Piróg żartuje z koleżanki: "To będzie pierwsza edycja, w trakcie której Kinga będzie mogła mieć problemy z zaśnięciem. Do tej pory mówiła tylko, pod jaki numer wysłać SMS-y, a teraz będzie decydowała o tym, czy spełnią się czyjeś marzenia".

Reklama

Młodzi ludzie, którzy przyszli na casting, też cieszyli się z rewolucji w YCD. W kuluarach plotkowali o Kindze Rusin: "Jak ona pięknie wygląda! O wiele ładniej niż w telewizji! Fajnie, że będzie jurorką!". Niektórzy wychodząc na scenę liczyli na to, że w roli jurorki Rusin będzie tak samo wyrozumiała dla uczestników, jak w roli prowadzącej program. I rzeczywiście tak było. W każdym występie Rusin starała się znaleźć coś pozytywnego. Ale to nie znaczy, że w jury ma pełnić jedynie funkcję ozdoby. "Mam zamiar reprezentować widzów, bo tak samo jak 90 procent z nich, nie znam się na tańcu i będę chciała się dowiedzieć od Agustina i Michała, co myślą o technicznej stronie każdego z tancerzy" - mówi skromnie.

Ale Michał Piróg widzi to inaczej. Wierzy, że jej opinie będą bardzo kompetentne: "Choć Kinga nie jest tancerką, świetną szkołą była dla niej obecność z nami na wszystkich castingach od początku istnienia programu. Poza tym Kinga bardzo interesuje się tańcem i często razem chodzimy na spektakle taneczne. Chce się wiedzieć o tańcu jak najwięcej", mówi w rozmowie z SHOW. Anna Mucha pod tym względem zawiodła oczekiwania.

"Tancerze w piątej edycji byli fantastyczni. Zadziwiające jest jednak to, że choć ta edycja była na najwyższym poziomie, wcale nie miała najlepszej oglądalności. Zmiana jurorki nie wpłynęła na nią dobrze", wyjaśnia Michał i dodaje z przekonaniem: "Widzowie w programie o tańcu chcą słuchać o tańcu, a nie oglądać niemerytoryczne spory między jurorami".

Czy równie dobrze jak Rusin będzie przyjęta nowa prowadząca? Wiele wskazuje na to, że tak. Patricię Kazadi na swoją następczynię wyznaczyła sama Kinga Rusin. "Patricia, choć bardzo młoda, świetnie poradzi sobie w tej roli", mówi z przekonaniem. "Miałam okazję kilkakrotnie obserwować ją, gdy śpiewała na koncertach. Moją uwagę zwróciło to, jak niesamowity kontakt nawiązuje z publicznością. Poza tym uważam, że ten program potrzebuje młodej, pozytywnej energii". Patricia o mały włos nie straciła swojej życiowej szansy. Gdy zadzwoniła do niej asystentka Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego TVN, i zaprosiła ją na spotkanie, Patricia wybierała się właśnie na wakacje. Nie chciała z nich rezygnować. Wyjechała, ale już na miejscu uprzytomniła sobie, że być może popełniła wielki błąd. Natychmiast wróciła do Warszawy. Następnego dnia usłyszała propozycję, o której od lat marzyła - pracy w YCD. Nie namyślała się ani chwili. "Nie musiałam się długo zastanawiać. Mam dopiero 22 lata, a już dostałam do poprowadzenia jeden z największych programów TVN! To dla mnie zaszczyt".

Joanna Łazarz

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 20 grudnia.

Dowiedz się więcej na temat: Patricia Kazadi | TVN SA | Michał Piróg | Tancerze | Kinga Rusin | jury

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje