Andrzej prawdę ci powie

Choć panny są dziś wyemancypowane, wciąż marzą o wielkiej miłości. Może więc warto sięgnąć do starych wróżb, by w migającym na ścianie cieniu zobaczyć twarz ukochanego...

Lub ukochanej, bo nikt już nie rezerwuje andrzejek tylko dla dziewcząt.

Reklama

- Mamy w firmie kilku Andrzejów - mówi Katarzyna, 30-letnia graficzka. - Od wielu lat, z okazji ich imienin, organizujemy wielkie balangi. W pewnym momencie znudziły nam się jednak standardowe imprezy. Postanowiliśmy wrócić do tradycji - dodaje.

Dwa lata temu, tuż przed andrzejkami, Kaśka przekopała internet w poszukiwaniu wróżb i andrzejkowych zwyczajów. - Stare konie bawiły się przy laniu wosku, jakby ubyło im ze dwadzieścia lat - śmieje się dziewczyna. - Było świetnie! Ponieważ mamy równouprawnienie, wróżyły sobie nie tylko kobiety, ale i panowie.

Przodkowie i złe moce

Tradycje andrzejkowe, zwane dawniej jędrzejówkami, sięgają czasów pogańskich. Wywodzą się z Niemiec lub Grecji, tego już nikt teraz nie potrafi ustalić. W Polsce pierwsze wzmianki o wróżbach andrzejkowych pochodzą z 1557 roku. Nasi przodkowie wielką wagę przywiązywali do nocy z 29 na 30 listopada. Podobnie jak noc świętojańska, jest ona czasem magicznym, kiedy duchy przodków zstępują na ziemię, by odpowiednio poproszone, zdradzić żyjącym, zwłaszcza pannom, ich przyszłość. Przy okazji jednak pojawiają się na świecie także ciemne moce, które trzeba odegnać.

Czosnkiem w demona

By złe nie popsuło zabawy, w wigilię św. Andrzeja należy cały dzień pościć. Pierwszym posiłkiem powinna być kolacja, złożona ze słonego śledzia. Na Podlasiu zalecano pannom włożenie pod poduszkę męskich spodni, a u boku wałka do maglowania bielizny. Wtedy mógł się przyśnić przyszły mąż, a nie demon. Aby wzmocnić "tarczę ochronną", warto wysmarować furtki, bramy, drzwi i parapet świeżym czosnkiem.

Panny zaś powinny wieczorem połknąć trzy ząbki. To wariant dla szczególnie bojaźliwych, którym nie przeszkadza specyficzna woń podczas imprezy. Należy wziąć pod uwagę, że czosnek może odegnać nie tylko demony, ale i potencjalnych wielbicieli. Dawniej dziewczęta myły włosy w rzece i z mokrymi kładły się spać. Nie polecamy - rzeki już nie te, włosy mogą wypaść. Poza tym operacja grozi przeziębieniem, które nie pozwoli następnego dnia iść na andrzejkową imprezę.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzejki | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje