Reklama

Reklama

Ból - fakty i mity

"Ból jest wartościowym darem natury, systemem alarmowym organizmu. Gdy przestaje pełnić swą funkcję informacyjną, a jego siła przekracza ludzką wytrzymałość, staje się zbędnym balastem i źródłem cierpienia" (Melania Pitucha)

Walka z bólem i łagodzenie bólu powinno więc być podstawowym zadaniem każdego lekarza. Jednak do tego potrzebna jest odpowiednia współpraca lekarza z pacjentem, albowiem to pacjent jest najlepszym ekspertem w określaniu własnych dolegliwości bólowych. Niestety terapia przeciwbólowa często jest całkowicie pomijana w terapii różnorodnych chorób.

Reklama

Wydaje się, że sytuacja ta wynika głównie z mitów i błędnych przekonań na temat bólu:

- Jednym z takich mitów jest powszechne przekonanie lekarzy (i niestety także pacjentów) - że ból jest nieodłącznym i naturalnym składnikiem choroby i nie należy go leczyć, lecz pogodzić się z nim.

- Drugi mit jest ściśle związany z lękiem lekarzy i chorych przed uzależnieniem pacjenta od środków przeciwbólowych, szczególnie narkotycznych. Lęk ten rodzi liczne uprzedzenia, co w konsekwencji prowadzi do unikania najskuteczniejszego leku przeciwbólowego, jaki zna medycyna - morfiny.

Mit ten wymaga jak najszybszego podważenia, gdyż nie ma żadnych naukowych przesłanek, aby łączyć uzależnienie fizyczne, jakie może nastąpić w wyniku leczenia narkotykami (szybko ustępujące po zaprzestaniu leczenia) z uzależnieniem psychicznym, które ma zupełnie inne podłoże i zupełnie inna naturę.

Ból jest zjawiskiem subiektywnym i nie można go zmierzyć, ani zważyć - jak temperaturę ciała czy ciśnienie krwi. Jak już wspomniałam wyżej to pacjent jest najlepszym sędzią w określaniu swoich dolegliwości bólowych - on sam wie najlepiej kiedy go boli i jak bardzo go boli.

Niestety, w praktyce wygląda to tak, że niejednokrotnie lekarze, a zwłaszcza pielęgniarki uważają, że wiedzą lepiej od pacjenta, jaki jest poziom tego bólu. Skutkiem takiego przekonania jest fakt, że - jak wynika z badań - zalecenie lekarza, aby środek przeciwbólowy podawać pacjentowi "w razie bólu" pielęgniarki przekształcają na "jak najrzadziej", pouczając przy tym pacjentów - "no chyba aż tak bardzo to panią nie boli, żeby nie mogła pani wytrzymać!" (czego sama doświadczyłam na własnej skórze, przebywając swego czasu na leczeniu w szpitalu).

Najbardziej jednak niebezpiecznym i z gruntu fałszywym przekonaniem jest, że małe dzieci (noworodki, niemowlęta) nie odczuwają bólu. Są one szczególnie bezbronne i wobec tej bezbronności i niemożności zakomunikowania tego, co czują - zapewnienie im właściwego postępowania medycznego, w zakresie zwalczania bólu i nie sprawiania im bólu jest pilną koniecznością.

Osobną sprawą jest tzw. ból jatrogenny. Jest to ból związany z niektórymi badaniami diagnostycznym lub zabiegami. Jest to problem współczesnej medycyny i trudno zrozumieć, dlaczego takie badania i zabiegi wykonuje się często z zupełnym pominięciem znieczulenia (analgezji).

Jest to szczególnie brutalne postępowanie w stosunku do dzieci, które takie bolesne i inwazyjne zabiegi odbierają jako akty przemocy i odciska to trwały, niekorzystny ślad w ich psychice i emocjach. Jest to złamanie zasady "primum non nocere".

Chorzy doświadczający bólu tracą energię fizyczną i psychiczną. Mają prawo do fachowej opieki i pomocy w tym zakresie. Jej brak jest naruszeniem praw pacjenta. Niestety nie wszyscy wiedzą, że maja prawo domagać się terapii bólu i znieczulenia podczas bolesnych i inwazyjnych badań diagnostycznych lub zabiegów.

Zaniechanie terapii przeciwbólowej może mieć poważne skutki zdrowotne i psychologiczne. Może np. spowodować powikłania pooperacyjne, wywoływać niekorzystne zmiany hormonów, procesów metabolicznych i reakcji układu sercowo-naczyniowego, typowych dla reakcji stresowej. Doświadczanie bólu jest bowiem sytuacją silnie stresującą, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami psychosomatycznymi!

Zagrożenie bólem jest silnym źródłem lęku. Jednym z groźnych skutków doświadczania tego cierpienia jest utrata poczucia sensu życia i kontroli nad życiem, depresja, narastające poczucie bezsilności lub narastająca drażliwość. Osoba skupiona na bólu traci zainteresowanie światem i wycofuje się z wszelkiej aktywności.

Leczenie bólu nie tylko poprawia stan psychiczny pacjenta i ułatwia proces zdrowienia, ale także zapobiega utrwalaniu "pamięci" bólu w mózgu. Przewlekły ból, wywołując zmiany w centralnym systemie nerwowym, powoduje błędne koło narastającego cierpienia.

Opr. Lidia Irla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje