Ekologiczny styl życia - daj się wciągnąć!

Moda na ekologię dawno zawojowała świat, a teraz dotarła także do nas. Przestała być przywilejem zamożnych snobów czy szalonym wymysłem nawiedzonych obrońców przyrody, przykuwających się łańcuchami do drzew. Bo przynosi konkretne korzyści każdemu z nas. Przekonaj się, jakie.

Proekologiczny styl życia powoli wrasta w polski pejzaż. Według ubiegłorocznych badań TNS OBOP, niemal 3/4 obywateli naszego kraju popiera działania na rzecz ochrony środowiska. I, co ważniejsze, zaczynamy wprowadzać elementy ekologii do naszego codziennego życia. Rezygnujemy z pakowania zakupów do darmowych, foliowych reklamówek, zaczynamy segregować śmieci, kupujemy sprzęt energooszczędny. Ktoś powie: i to ma być ekologia? To za proste... A gdzie uliczne protesty w obronie ginącego świata? One też są potrzebne, ale bardziej niż ideologii i wielkich słów, planeta Ziemia potrzebuje naszego zdrowego rozsądku. Żyć ekologicznie może dosłownie każdy z nas, świadomie wybierając określone produkty, oszczędzając wodę i energię, segregując śmieci. I wpajając te zachowania własnym dzieciom.

Reklama

Ekologiczny biznes

Aby wyprodukować tonę papieru, trzeba ściąć 15 drzew. Wyrzucona na ulicę guma do żucia rozkłada się ponad 3 lata, a plastikowa butelka zostawiona w lesie - aż lat 200. Jeśli każdy z nas wyrzuci na wysypisko śmieci jeden słoik, w ciągu roku uzbiera się na nim ok. 10 tys. ton szkła, które można byłoby z powodzeniem ponownie wykorzystać na zasadzie recyklingu (dane z EKOportalu).

- Kogo obchodzi, co stanie się z Ziemią za 200 lat? Naprawdę niewielu... Dlatego w rozmowach i ze znajomymi, i z klientami, daję bardziej praktyczne przykłady - mówi Dominika Jaskólska, ekolożka z zamiłowania i... z zawodu.

Nigdy, w ramach protestu, nie siedziała na drzewie, nie walczyła przeciwko budowie autostrad w parkach krajobrazowych. Zamiast tego, już pod koniec lat 90. rozkręciła ekologiczny biznes. Prowadzi szkolenia z dziedziny ochrony środowiska dla różnych instytucji. Kilka lat temu myślała, że przyjdzie jej zwinąć interes. Zamierzała przerzucić się na używaną odzież. - Dobrze, że przeczekałam trudny okres. Od ponad dwóch lat mam tylu klientów, że terminy szkoleń rezerwuję z półrocznym wyprzedzeniem. Szczególnie po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Najróżniejsze firmy chcą wiedzieć, co im wolno, a czego nie, w kwestiach związanych z ekologią. Może niekoniecznie stoi za tym proekologiczne myślenie, raczej lęk przed karami finansowymi. Ale i tak najważniejszy jest efekt.

Znajomi Dominiki są zaskoczeni, gdy nie każe im ratować delfinów czy walczyć o dolinę Rospudy. Tłumaczy im za to cierpliwie, dlaczego warto zakręcać kran przy myciu zębów i brać prysznic zamiast kąpieli. - Jedno mycie zębów to jakieś 5 litrów czystej wody wylanej do ścieku. Wanna to mniej więcej 200 litrów, krótki prysznic - o połowę mniej.

Dowiedz się więcej na temat: korzyści | firmy | ziemie | świat | styl życia | śmieci | ekologia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje