Reklama

Reklama

Mój mąż woli inną?

Miała być impreza taka, jak zwykle. Niestety, wszystko wymknęło się spod naszej kontroli. Teraz pozostał niesmak i myśli samobójcze.

Ja i mój mąż spotkaliśmy się ze znajomymi na imprezie, jak zawsze zakrapianej alkoholem. Znamy się już dość długo, jesteśmy zaprzyjaźnieni. Tego dnia graliśmy w rozbieranego...

Było nas czworo: ja (30 lat), mój mąż (32 lata), przyjaciel (27 lat) i jego partnerka (44 lata). Prawie wszyscy byliśmy już rozebrani... później był prysznic, oczywiście każdy osobno i seks, oczywiście, w parach.
Do czasu. Mój mąż, podobno przez głupotę, zaczął całować i pieścić koleżankę. Zupełnie nie wiem, jak to się stało, ale ja zaczęłam kochać się z kolegą.

Reklama

Jednak kiedy usłyszałam, jak mój mąż komplementuje narządy płciowe koleżanki, nie wytrzymałam. Uciekłam.

Mąż zapewnia, że mnie kocha, że ta sytuacja nic dla niego nie znaczyła. Ja jednak wciąż słyszę te słowa, które do niej powiedział. Nie radzę sobie z tym. Mam samobójcze myśli. Nie wiem, co mam zrobić. Proszę o pomoc.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: impreza | myśli

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje