Reklama

Reklama

Perwersje seksualne w Biblii?

Kazirodztwo, nekrofilia oraz przypadki... molestowania seksualnego - czy Biblia jest leksykonem najdziwaczniejszych zboczeń i katalogiem wszelkich możliwych zachowań seksualnych? Znalazł się naukowiec, który postanowił sprawę zbadać.

Seksualne perwersje nieustannie budzą zainteresowanie, również naukowców. Jeden z nich, Anil Aggrawal, postanowił napisać książkę, która przybliżyłaby czytelnikom świat zjawisk takich jak: ekshibicjonizm, fetyszyzm, zoofilia, homilofilia (pobudzenie seksualne odczuwane przy publicznym przemawianiu), choreofilia (czynnikiem decydującym jest taniec), czy tripsolagnia (tu bodźcem jest mycie włosów). Hinduski badacz postanowił zacząć swoją pracę od "małego rysu historycznego" i przeanalizował Biblię pod kątem opisywanych w niej parafilii. Ta praca okazała się tak fascynująca, że wkrótce zaowocowała szczegółowym raportem z badań opublikowanym w fachowym piśmie "Journal of Frensic and Legal Medicine".

Reklama

Wyniki są trochę straszne, trochę śmieszne, podajemy je za "Der Spiegel".

Molestowanie w czasach biblijnych

Okazuje się, że już w Biblii mamy przedstawione przypadki molestowania seksualnego. Jako przykład Aggrawal podaje wydarzenie opisane w 39 rozdziale Księgi Rodzaju. Żona niejakiego Potyfara napastuje Józefa: "Uchwyciła go za szatę jego, mówiąc: Śpij ze mną." (cyt. za Biblią Gdańską).

Gdy Józef odmawia kobiecie (dodajmy - żonie swego szefa), ta, rozwścieczona oskarża go o próbę gwałtu. Józef, do tej pory ceniony przez pana, trafia do więzienia. Gdyby ktoś miał wątpliwości, że mamy tu do czynienia z molestowaniem, Aggrawal powołuje się na amerykańskie przepisy z 1980 roku i stwierdza, że "zdanie "Śpij ze mną" jest ewidentnym przypadkiem molestowania". Nie ma bowiem wątpliwości, że Józef znajdował się w swoim miejscu pracy.

Wytropić nekrofilię

Aggrawal stara się też wytropić przypadki nekrofilii. Chociaż sam przyznaje, że bezpośrednich odniesień brak, uważa, że "jasnym przykładem" pośredniej wzmianki jest taniec Salome.

Przypomnijmy, że zażądała ona głowy Jana Chrzciciela od zachwyconego jej tańcem Heroda Antypasa. Jej życzenie zostało spełnione. Aby dowieść, że sprawa ma związek z nekrofilią, Aggrawal powołuje się na... sztukę Oscara Wilde'a - w finałowej scenie Salome bierze głowę i całuje usta chrzciciela. "Ujawnia tym samym swoje sadystyczne i nekrofilskie skłonności" - konkluduje Aggrawal.

Od oglądactwa po kazirodztwo

Pierwszym przypadkiem kazirodztwa mają być narodziny Enocha, syna Kaina. Bo z kim spłodził Kain swoje potomstwo? "W tym czasie nie było na ziemi żadnej kobiety poza Ewą" - stwierdza Anil Aggrawal. W najlepszym przypadku matką Enocha mogła być jakaś anonimowa siostra, której Biblia nie wymienia, jednak wszystko wskazuje, że Kain miał dziecko z własną matką. Innym przykładem kazirodztwa, jaki wymienia Aggrawal, ma być związek Amrama z jego ciotką Jochebed.

Na liście biblijnych świństw znalazło się również oglądactwo. Już w Księdze Rodzaju niesławny Cham obejrzał "wdzięki" swojego pijanego do nieprzytomności ojca Noego.

Hinduski naukowiec ledwie wspomina, że w Biblii są jakiekolwiek zakazy dotyczące życia seksualnego. Za to w stosunku do przykładów, które przytacza wyciąga wniosek, że "tego rodzaju zachowania były rozpowszechnione już w czasach biblijnych".

IG

A co wy sądzicie o badaniach Anila Aggrawala? Czekamy na wasze opinie w komentarzach!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje