Reklama

Reklama

Trudne typy mężczyzn - naucz się z nimi żyć

Mówi się, że kocha się nie „za zalety”, ale „pomimo wad”. Ale jak wytrzymać z facetem, który np. zapomina o... płaceniu rachunków? Poradzi ci psycholog.

Kochasz go całym sercem. Traktujesz wasz związek poważnie, wiążesz z nim swoją przyszłość. Albo już jesteście małżeństwem, a nawet macie dzieci... Niestety, jest jedno "ale". Twój mężczyzna ma pewne cechy charakteru, które tobie trudno zaakceptować. Może jest beztroski jak dziecko albo chorobliwie zazdrosny? A może szaleńczo zakochany... w sobie? Zdarzyło ci się trafić na jeden z trudnych typów męskiej osobowości. Jak sobie z nim poradzić? Kluczem do sukcesu jest rozpoznanie, z kim masz do czynienia - radzi psycholog Katarzyna Platowska.

Musisz sprawdzić, czy twoje wyobrażenia o związku pasują do możliwości partnera. Choć dorosłego mężczyznę trudno wychowywać, to można popracować nad poprawą waszej relacji. I w zależności od tego, na jakim jest ona etapie, wdrożyć odpowiednią "procedurę naprawy". Dowiedz się, co zrobić, by twój partner, mimo swoich wad, zaczął funkcjonować tak, jak ty tego oczekujesz.

Reklama

Piotruś Pan

Zakochać się w nim łatwo, gdyż jest uroczym stworzeniem. Ale trudno z nim żyć, bo nie znajdziesz w nim partnera. To wieczny chłopiec! Jego znaki szczególne to niedojrzałość i unikanie odpowiedzialności, a także pochopność i beztroska. On musi być wolnym człowiekiem, który każdy dzień odkrywa i przeżywa na nowo. To nie znaczy, że nie podejmie decyzji, nie ożeni się czy odmówi zostania ojcem. Przeciwnie: decyzje podejmuje błyskawicznie, a do małżeństwa i ojcostwa może podejść wręcz entuzjastycznie, przekonany, że... to świetna zabawa! Jednak już codzienne zajmowanie się dzieckiem, sprzątanie i inne obowiązki są nie dla niego. Nie robi tego nikomu na złość, on po prostu taki jest.

Jeśli to początek waszego związku: Dobrze się zastanów, zanim zwiążesz się z nim na dobre. Jeśli jesteś niezależną, przebojową, dobrze zorganizowaną babką i weźmiesz na swoje barki obowiązki, a jemu zostawisz sferę rozrywki - może wam się udać. Jeśli w mężczyźnie chcesz znaleźć opiekuna, będzie trudniej. Nie zawsze będziesz mogła na nim polegać, bo nie zapłaci rachunków na czas, zapomni odebrać dzieci z przedszkola, nie posprząta, bo nie lubi, zakupy zrobi, kierując się pomysłami na kulinarne eksperymenty, a nie potrzebami rodziny. Staraj się już teraz sygnalizować mu, jakie są twoje oczekiwania. A przede wszystkim w niczym go nie wyręczaj! Bywa, że do wejścia w rolę Piotrusia Pana doprowadzają mężczyzn ich partnerki, które rozwiązują za nich wszelkie życiowe problemy.

Jeśli jesteście już małżeństwem: Pewne rzeczy wciąż możesz wypracować. Unikaj złości i pretensji, nie wypominaj mu niezaradności, bo tylko się obrazi. Na Piotrusia Pana działają pochwały! Gdy za każdym razem, kiedy ci w czymś pomoże (albo zrobi to, co powinien), powiesz mu, że jest wspaniały i nieoceniony, postara się dorosnąć do twojego uznania. Postępuj z nim jak z dzieckiem: krok po kroku, cierpliwie i spokojnie.

Narcyz

Miło pokazać się u jego boku, jest zadbany, atrakcyjny. Kupuje ci świetne ciuchy, koleżanki zazdroszczą ci takiego faceta. Tylko, że on... kocha siebie i sobą jest zajęty. Najważniejszy jest on i jego potrzeby, ludzie służą tylko ich zaspokajaniu. Narcyz to często syn samotnej matki, która spełniała wszystkie jego zachcianki. Jako dorosły mężczyzna nie potrafi wczuć się w sytuację innej osoby. Narcyz wraca z pracy do zabałaganionego domu? Zdejmie buty, zapadnie w fotel i schowa za gazetą. Może mieć skłonności do flirtowania, bo uwielbia przeglądać się w oczach innych kobiet. Jeśli to początek waszego związku: Recepta na sukces? Dużo dystansu i poczucia humoru. Nagana na niego nie podziała, bo on i tak wie, że jest najlepszy. Skoro go nie doceniasz, to tylko źle świadczy o tobie! Znajdź inną ścieżkę do niego: spróbuj np. współuczestniczyć w czymś, co on robi z ochotą i pasją. Wtedy łatwiej będzie mu przejść z opcji: "ja" do opcji: "my".

Jeśli jesteście już małżeństwem:  Bądź dyplomatką: stawiaj wymagania, ale dawaj mu poczucie swobody. Na przykład mów: "Czy mógłbyś mnie raz w tygodniu wyręczyć w zakupach? Dzień ustal sobie sam". Otwarta walka z nim nie ma sensu. Możesz za to czasem znienacka odegrać scenkę, w której będą przejaskrawione jego zachowania. Wejdź do domu, rzuć płaszcz gdziekolwiek i wyciągnij się na kanapie. Przejrzy się w twoim "lustrze" i wyciągnie wnioski.

Zazdrośnik

Kocha cię do szaleństwa i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale czasem potrafi być naprawdę męczący. Chodzi za tobą jak cień. Sprawdza komórkę, przeszukuje kieszenie, rozlicza z każdej minuty poza domem: "Za długo wracałaś ze sklepu, droga trwa pięć minut, a nie było cię ponad 20!". Jego chora fantazja pracuje bez przerwy. Będzie ci zarzucał, że specjalnie otwierasz rano drzwi listonoszowi w piżamie, a on specjalnie przychodzi przed ósmą, żeby cię w tej piżamie zobaczyć! Gdy jakiś facet poprosi cię do tańca, natychmiast urządza ci scenę.

Jeśli to początek waszego związku:  Obserwuj go. Może został kiedyś zraniony i jego zachowanie wynika z lęku, że sytuacja się powtórzy? Może sam zdradzał i teraz reaguje na zasadzie "na złodzieju czapka gore"? Często nadmierna zazdrość wynika z niskiego poczucia własnej wartości i przekonania, że taka fajna kobieta jak ty nie może być z takim facetem jak on. Postaraj się więc "dokarmić" jego pokaleczone ego, pokaż mu, że jest dla ciebie ważny. Chwal go przy ludziach, przytulaj, całuj. Z czasem przestanie się bać.

Jeśli jesteście już małżeństwem:  Nie tłumacz się przed nim: bo i tak ci nie uwierzy. Możesz odegrać scenkę zazdrości, gdy spotkasz go z jakąś koleżanką. Niech zobaczy, jak to smakuje i ile w tym sensu. Lub powiedz kiedyś: "Myśl sobie, co chcesz!". To może być przełomowy moment: ty poczujesz się uwolniona, on się przestraszy. Zazdrość pozbawiona twych tłumaczeń straci dla niego sens. Wtedy spróbuj namówić go na terapię, w tym przypadku jest wskazana.

Tyran

Wymaga, żąda, oczekuje. Od jego decyzji nie ma odwołania. Jest chory na władzę i nie daj Boże zrobić coś inaczej, niż on chce... Nie uzgadnia z tobą niczego. Jego zdaniem kobiety nie nadają się do podejmowania samodzielnych decyzji. Widzi ich rolę tradycyjnie: dzieci, dom, rodzina. Może mieć skłonności do zdrady, bo w jego mniemaniu ma do tego prawo. Wie, że schroniona pod jego skrzydłami żona nie potrafi żyć sama, więc nie odejdzie. Posiadanie tyrana w domu daje też pewne profity: zapewnia kobiecie poczucie bezpieczeństwa, zdejmując z jej barków martwienie się o jutro.

Jeśli to początek waszego związku: Uświadom sobie jedno: on się po ślubie nie zmieni! Do relacji z takim mężczyzną nadają się kobiety, które miały w dzieciństwie odpowiedni trening: ojciec w rodzinie dominował. Taka kobieta będzie umiała wejść w rolę gejszy i wtedy relacja może być satysfakcjonująca dla obu stron. Jeśli zaś jesteś silną osobowością i lubisz dominować, z nim się to nie uda. Tyran niechętnie oddaje władzę.

Jeśli jesteście już małżeństwem:  Wiele zależy od tego, co wywalczysz na początku. Będzie współpracował, gdy powiesz: "Nie dam rady bez ciebie". Podejmuj własne decyzje, a gdy będzie wściekły, że się z nim nie skonsultowałaś, mów: "To drobiazgi, szkoda na nie twego czasu". A jeśli cię zdradzi? Postaw twarde warunki. Użyj jako groźby tylko tego, co w twoim przypadku jest wykonalne. Nie blefuj!

Pracoholik

Psychologowie wyróżniają tzw. osobowość uzależnieniową. To ktoś, kto ma predyspozycje do wpadania w nałogi. Jednym z nich może być praca. Pracoholik to człowiek, który stale dąży do uzyskania aprobaty, perfekcjonista. Robi karierę, odnosi sukcesy, daje ci pełne zabezpieczenie materialne. Tyle że praca jest dla niego wartością nadrzędną. Po powrocie do domu często jest rozdrażniony, potrafi wszcząć kłótnię o drobiazg. W weekendy - nieobecny, bo myśli o poniedziałkowym zebraniu; wakacje z nim to wyzwanie, nie ruszy się bez służbowego laptopa. Nie zna umiaru. Zatraca się w tym, co robi. Nie chce źle, ale inaczej nie potrafi - odczuwa przymus określonego działania.

Jeśli to początek waszego związku: Daj mu odczuć, że twoje uczucie do niego nie ma związku z jego osiągnięciami zawodowymi. Że gdyby robił coś mniej prestiżowego, dla ciebie byłby tak samo ważny. Pracoholizm to bardzo często skutek wzorców wypracowanych w dzieciństwie. Twój partner mógł zostać wychowany w atmosferze presji, chwalony tylko wtedy, gdy coś osiągnął, np. dobre stopnie. W dorosłym życiu powiela schemat, bo chce zasłużyć na akceptację.

Jeśli jesteście już małżeństwem:  Staraj się jak najczęściej angażować go w życie rodzinne. Okazuj mu uczucia i przywiązanie, uspokajaj go w ten sposób. Podkreślaj, jak bardzo potrzebny jest dzieciom jako ojciec. Niestety, uciążliwy pracoholizm wymaga pomocy specjalisty. Spróbuj namówić go na terapię rodzinną.

Agata Domańska, konsultacja Katarzyna Platowska, psycholog i terapeutka





Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: uczucia | związek | psychologia | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje