10 błędów w pielęgnacji cery

Nie wszystkie urodowe grzeszki są dla nas tak samo oczywiste, dlatego większość kobiet popełnia kilka z nich. Sprawdź, których lepiej się wystrzegać.

1. Używasz zbyt wielu produktów

Według dermatologów, często nie bierzemy pod uwagę tego, że niektóre aktywne składniki zawarte w kosmetykach, zwalczają się, a inne potęgują swoje działanie. Efektem może być podrażnienie skóry. Dochodzi do tego najczęściej wtedy, gdy stosujemy dwie kuracje na raz, np. na trądzik dorosłych i odmładzającą. Najwięksi podejrzani to retinol, kwas glikolowy (oraz inne kwasy z grupy AHA), witamina C oraz benzoyl peroxide. Kosmetyki, w których te składniki się powtarzają, najlepiej stosować oddzielnie, o innych porach dnia. Uwaga: nowych produktów odmładzających nie wprowadzaj też zbyt szybko - trzymaj się limitu: jeden taki kosmetyk na dwa miesiące. Jeśli zużyjesz go szybciej, przez moment nie kupuj nowego. Skóra potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do nowych substancji przeciwzmarszczkowych. Inaczej dochodzi do stanów zapalnych, co powoduje... zmarszczki, przebarwienia i utratę jędrności.

2. Nakładasz krem w złym kierunku

Reklama

Wraz z upływem lat skóra traci elastyczność - to jest głównym powodem powstawania zmarszczek, bruzd i obwisów. Przeciwdziałamy temu kosmetykami, ale zapominamy, że bardzo duże znaczenie ma też sposób ich codziennego nakładania na twarz. Nigdy nie rób tego w kierunku od góry do dołu - mleczka podczas demakijażu oraz wszelkie kremy wmasowuj w skórę wyłącznie od podbródka ku czołu. W tym samym kierunku przecieraj ją też wacikiem.

3. Unikasz pielęgnacji, bo sądzisz, że jest za droga

Jeśli myślisz, że skoro nie stać cię na drogie kremy, możesz równie dobrze nie używać żadnego (albo kupić tylko nawilżający i stosować go rano i wieczorem pod oczy), jesteś w błędzie. Warunek skutecznej pielęgnacji to stosowanie przynajmniej dwóch kremów (na noc i na dzień) dobranych do potrzeb cery plus krem pod oczy i serum. I na pewno cię na to wszystko stać! Wiele badań wykazało, że cena ma się często nijak do jakości kosmetyków. Niedrogie kremy są w stanie zadbać o twoją skórę nie gorzej niż te ekskluzywne. Warto tylko poszukać w nich dobrych składników. Najbardziej cenne są: retinol, kwasy AHA, peptydy, witamina C oraz kwas hialuronowy. Pamiętaj, że im więcej danego składnika w produkcie, tym wyżej na ich liście się on znajduje. Jeśli jest na miejscu bliżej końca, nie kupuj go, nawet, gdy producent chwali się tym składnikiem wielkimi literami z przodu opakowania.

4. Nie oczyszczasz twarzy rano

Na ulotkach praktycznie wszystkich kremów widnieje napis "nakładać na oczyszczoną skórę". Tymczasem niewiele z nas myje twarz rano, a nasza skóra naprawdę potrzebuje po nocy odświeżenia, oczyszczenia z potu i sebum nagromadzonego w ciągu nocy. Najlepiej zrobić to tonikiem lub płynem micelarnym. Dopiero, gdy całkowicie wyschnie, nakładamy inne kosmetyki.

5. Uważasz na tłuszcz w diecie, ale nie na cukier

Nie jest łatwo całkowicie wykluczyć go z diety, ale ograniczenie słodyczy podjadanych między posiłkami (cukierków, batoników, cukru do kawy i herbaty) zrobi ogromną różnicę w zahamowaniu procesów starzenia. A to dlatego, że cukier atakuje białka tkanki łącznej najważniejsze dla młodego wyglądu skóry, czyli kolagen i elastynę, powodując ich trwałe zesztywnienie. Jeśli jesteś 45-latką średniego wzrostu (ok. 160 cm), możesz zjeść 10 łyżeczek dodatkowego cukru dziennie, czyli tyle, ile jest w jednej puszce coca-coli. Większość kobiet zjada go aż trzy razy tyle.

6. Nie dajesz kosmetykom czasu na działanie

Zmienianie kremu raz na dwa tygodnie, w poszukiwaniu cudu w słoiczku mija się z celem. Krem potrzebuje ok. 3 miesięcy, żeby pokazać, co potrafi. Czas życia komórek skóry to 28 dni, a kolagenu znacznie dłużej, bo aż dwa do trzech miesięcy. Żeby zobaczyć jakieś efekty, trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.

7. Za często używasz wody

Choć oczyszczanie skóry jest bardzo ważne, przesada zdecydowanie jej nie służy. Myć twarz z użyciem wody można najwyżej dwa razy dziennie, nawet przy normalnej czy tłustej cerze. Warto też pamiętać, żeby w duecie z wodą używać łagodnego środka myjącego. Na opakowaniu kostki czy płynu szukaj informacji o pH: powinno mieścić się między 5.5 a 7. Pamiętaj też, żeby dokładnie je spłukać, nie wystarczy jedno chluśnięcie wodą!

8. Robisz zabiegi o złej godzinie

Demakijaż, piling, maseczka - wszystkie te zabiegi najlepiej robić między godziną 18 a 20. Jest to też idealna pora na zabieg w gabinecie kosmetycznym (w przeciwieństwie do poranka czy wczesnego popołudnia). Skóra ma bowiem swój własny rytm dobowy i w tych właśnie godzinach najlepiej przyswaja składniki odżywcze, a zarazem zaczyna rozkręcać procesy regeneracyjne, do których te składniki chętnie wykorzysta.

9. Śpisz z twarzą wciśniętą w poduszkę

Spanie na plecach jest najkorzystniejsze dla cery, ponieważ minimalizuje jej kontakt z poszewką poduszki. I choć może się to wydawać przesadą, nawet delikatne tarcie, jeśli jest odpowiednio częste, szkodzi skórze. Dlatego jeśli najwygodniej śpi ci się na boku, wybieraj chociaż supergładkie tkaniny, jak jedwab czy satyna. Dzięki temu unikniesz zmarszczek (niewidocznych gołym okiem, ale osłabiających cerę), a także przesuszenia.

10. Nie robisz pilingu, gdy masz wrażliwą cerę

Zbyt agresywny prowadzi do zaczerwienienia i podrażnienia. Ale piling rozjaśnia też skórę i zmniejsza widoczność zmarszczek. Nie warto z niego rezygnować, trzeba wybrać odpowiedni. Najlepsza jest w tej roli złuszczająca maseczka, nakładana raz w tygodniu. Dobry jest też stosowany codziennie tonik z kwasem glikolowym (pytaj w aptece). Ale gdy codziennie używasz kremu z retinolem czy kwasami AHA, obserwuj swoją skórę i dobieraj częstotliwość pilingu do jej stanu.

Małgorzata Święczkowska, konsultacja dr n. med. Ewa Chlebus dermatolog z Kliniki NovaDerm



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje