Brzuch, ramiona, uda – trudne rejony ciała, które możesz wyrzeźbić w gabinecie

Klepsydra, trójkąt, prostokąt lub gruszka to typy sylwetek, którymi starasz się nazwać swoją budowę ciała? Według nich niektóre z nas mają problemy z szerokimi biodrami, inne z wystającą oponką, a jeszcze inne z masywnymi ramionami. Są też takie szczęściary, które cieszą się sylwetką Marylin Monroe. Każda z nas zna swoje atuty oraz miejsca, które wolałaby zakryć. Co jednak robić, kiedy natura obdarzyła nas zbyt bujnymi kształtami, skóra straciła dawną jędrność, a ćwiczenia lub dieta nie przynoszą określonego rezultatu? Zapytaliśmy o to lekarza medycyny estetycznej dr Ewę Rybicką.

Problematyczny tłuszczyk


Reklama

- Tkanka tłuszczowa pełni w organizmie różnorodne i ważne funkcje - to podpora dla skóry, która nadaje jej elastyczność, chroni nasze narządy wewnętrzne przed urazami. Komórki tłuszczowe gromadzą nadmiar spożytej energii w postaci trójglicerydów. W miarę zapotrzebowania organizmu trójglicerydy są uwalniane i zużywane w procesach metabolicznych. Kiedy jednak te procesy nie działają prawidłowo lub więcej kalorii spożywamy niż jesteśmy w stanie "spalić",  tkanka tłuszczowa zaczyna się odkładać - tłumaczy dr Ewa Rybicka z kliniki Estetica Nova. Jej rozmieszczenie na ciele jest zależne od genów - często bardzo trudno wyrzeźbić dany obszar ciała za pomocą diety lub ćwiczeń.

Nadmiar tkanki tłuszczowej

Biodra, ramiona, uda i brzuch to najtrudniejsze rejony ciała do wyrzeźbienia. To naturalne, gdyż w tych częściach ciała u kobiet tkanka tłuszczowa odkłada się jako rezerwa na czas ciąży i karmienia piersią. Kiedy ćwiczenia to za mało warto skorzystać zabiegu gabinetowego.

- Na te partie ciała dobrze sprawdzą się zabiegi działające na zasadzie specjalistycznego masażu podciśnieniowego, który działa na głębokie warstwy tkanki podskórnej, pobudza krążenie i metabolizm, a tym samym wspomaga proces lipolizy - wyjaśnia dr Rybicka. Warto spróbować również lipolizy iniekcyjnej, która polega na miejscowym ostrzykiwaniu miejsc nadmiernie otłuszczonych lub fali uderzeniowej pozwalającej na usuniecie produktów przemiany materii poprzez procesy metaboliczne organizmu - dodaje.

Wiotkość skóry

W skutek starzenia się organizmu lub częstych wahań wagi skóra staje się wiotka, traci swoje dawne napięcie. To także duży problem kobiet po ciąży. Co robić, kiedy fałdka na brzuchu spędza sen z powiek, a ramiona sprawiają, że "motylki" zaczynają kojarzyć Ci się jedynie ze zwisająca skórą? Na takie zwiotczenia właściwym rozwiązaniem będzie karboksyterapia.

- Jest to zabieg, który wykorzystuje dwutlenek węgla w celu poprawy stanu skóry. Na obecność CO2 organizm odpowiada zwiększonym przepływem krwi w danym miejscu, a więc większym dotlenieniem tkanek - komórki lepiej się regenerują, następuje stymulacja kolagenu, a w efekcie skóra staje się bardziej napięta - tłumaczy dr Rybicka.

W tym przypadku dobrze sprawdzi się również radiofrekwencja mikroigłowa. Jest to zabieg, który powoduje mocne ogrzanie skóry właściwej, które prowadzi do wzbudzenia procesów regeneracji i przebudowy struktury kolagenowej skóry. W połączeniu z mikronakłuwaniem, które stymuluje procesy naprawcze, osiągamy efekt jędrniejszej i bardziej elastycznej skóry - dodaje.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje