Reklama

Reklama

Cała prawda o wampirzym liftingu!

Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym, znana bardziej jako wampirzy lifting, to zabieg, który, pomimo swojej rosnącej popularności, nadal wzbudza wiele kontrowersji.

Nic w tym dziwnego - pojęcie "ostrzykiwania twarzy własną krwią" nie brzmi zachęcająco. Problem jednak polega na tym, że bardzo często mylimy pojęcia krwi oraz osocza, które stanowi jej główny składnik. Czaszatem obalić kilka mitów - oto cała prawda na temat terapii osoczem bogatopłytkowym.

Reklama

Wampirzy lifting - krwawy zabieg?

Wielu z nas, myśląc o wampirzym liftingu, ma przed sobą obraz zakrwawionej twarzy znanej celebrytki Kim Kardashian, która dzięki jednemu zdjęciu na Instagramie stała się niejako światową ambasadorką zabiegu z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego. Zdjęcie to wywołuje jednak mylne wrażenie, jakoby cały zabieg został wykonywany przy pomocy ,,czystej" krwi amerykańskiej gwiazdy.

Specjaliści i lekarze medycyny estetycznej przyznają, że do zabiegu wykorzystuje się krew pobraną od pacjenta, jednak zostaje ona poddana odwirowaniu w specjalnej aparaturze - właśnie po to, żeby oddzielić czerwone krwinki od pozostałych składników krwi. Oznacza to tym samym, że zabieg wykonuje się przy pomocy półprzezroczystego osocza o żółtawym zabarwieniu oraz dużej ilości płytek (stąd nazwa bogatopłytkowe), które również są pozbawione czerwonego koloru.

Skąd krew na twarzy podczas zabiegu osoczem bogatopłytkowym?

Krew oraz widoczny rumień na twarzy podczas terapii osoczem bogatopłytkowym to przede wszystkim wynik nakłuwania skóry igłą, nie zaś ,"ostrzykiwania twarzy własną krwią". To właśnie odwirowane osocze zawiera największe stężenie płytek krwi, które po wstrzyknięciu działają stymulująco na skórę.

Stężenie osocza bogatopłytkowego - to ma znaczenie!

- Obecnie istnieje wiele systemów pozyskiwania osocza bogatopłytkowego do zabiegów mezoterapii, przy czym na szczególną uwagę zasługuje Magellan PRP - najnowocześniejszy system pozyskiwania wysoko stężonego osocza bogatopłytkowego - tłumaczy doktor Krzysztof Miracki z Kliniki Miracki w Warszawie. Udoskonalenie popularnej technologii Angel, której kontynuację stanowi PRP Magellan, pozwoliło na uzyskanie dużo większego stężenia odseparowanych płytek krwi w osoczu, niż w przypadku poprzednich systemów.

Co to dokładnie dla nas oznacza? Przede wszystkim to, że oczekiwane przez nas rezultaty odmłodzenia skóry czy walki z nadmiernym wypadaniem włosów będą widoczne już po jednym zabiegu, nie zaś po całej serii zabiegów. Ze względu na unikalne właściwości osocza bogatopłytkowego pozyskanego poprzez system PRP Magellan, specjaliści z dziedziny medycyny estetycznje  bardzo często wykorzystują je również jako terapię wspierającą inne zabiegi.

Co z bezpieczeństwem leczenia osoczem bogatopłytkowym?

Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym to zabieg, którego działanie oraz bezpieczeństwo stosowania są poparte licznymi badaniami naukowymi. Co więcej, to jedna z bezpieczniejszych metod leczenia z zakresu medycyny estetycznej, przy której ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych jest zmniejszone do minimum. Dlaczego?  Dzieje się to ze względu na fakt, że korzystamy z zasobów własnego organizmu, a nie ,,obcych" produktów.

Dodatkowo, zabieg ten ma bardzo dużą skuteczność - nie tylko w odmładzaniu skóry, lecz także zapobieganiu nadmiernemu wypadaniu włosów, łysieniu czy leczeniu różnorodnych urazów ortopedycznych. Specjaliści medycyny estetycznej przyznają, że osocze bogatopłytkowe to jeden ze skuteczniejszych zabiegów, dzięki któremu możemy pozbyć się uporczywych niedoskonałości i wyleczyć niektóre schorzenia. Zabieg z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego sprawdza się również bardzo dobrze jako profilaktyczna terapia anty-aging dla stosunkowo młodych osób, a także jako metoda wspomagająca leczenie niedoskonałości skórnych przy pomocy innych urządzeń np. laserów.

materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mezoterapia | wampirzy lifting

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje