Facefitness zamiast kremu i chirurga plastycznego?

"Jest to zdrowa i o wiele tańsza, a także pozbawiona skutków ubocznych alternatywa dla chirurgii plastycznej" - tak o facefitnessie mówi Maja Koprowska. Trenerka podaje, że taki automasaż twarzy wzmacnia mięśnie i napina skórę, co niweluje zmarszczki.

PAP Life: Czym jest facefitness i jakie daje efekty?

Reklama

- Facefitness to nauka gimnastyki i automasażu twarzy do codziennego, samodzielnego stosowania. Dzięki regularnym ćwiczeniom wzmacniają się mięśnie twarzy i napina się skóra przyczepiona do mięśni. Systematycznie ćwicząc, możemy zapobiegać powstawaniu zmarszczek lub zniwelować obecne. Modelujemy twarz, poprawiamy mikrokrążenie i jakość cery.

Komu polecany jest facefitness?

- Ćwiczyć może każdy, niezależnie od płci i wieku. Im wcześniej zaczynamy, tym lepiej, ponieważ zapobiegamy tworzeniu się zmarszczek i asymetrii twarzy w późniejszym wieku.

Czy są jakieś przeciwskazania do uprawiania automasażu twarzy?

- Nie ma. Dobrze jest jednak ćwiczyć przed zabiegami kosmetycznymi z uwagi na to, że pobudzenie krążenia w obrębie twarzy sprzyja wchłanianiu kosmetyków. Nie ćwiczymy bezpośrednio po peelingu kwasami i tuż po bardzo gorącej saunie i kąpieli. W przypadku silnych zmian skórnych, takich jak np. trądzik albo wypryski, niektóre ćwiczenia pomijamy.

Jak samemu prawidłowo wykonać facefitness?

- Przede wszystkim trzeba nauczyć się prawidłowo wykonywać ćwiczenia. To wymaga kilku (3-4) zajęć dla utrwalenia umiejętności. Początkowo warto ćwiczyć przed lustrem, unikamy wtedy marszczenia i napinania innych części twarzy. Zawsze zaczynamy od krótkiego automasażu, podobnie jak intensywny trening poprzedzamy rozgrzewką. Nie pomijamy żadnej partii twarzy, ćwiczymy równomiernie wszystkie części, żeby wzmocnić całą twarz. W przeciwnym razie spowodować asymetrię i przeciążenie niektórych mięśni, co spowoduje powstanie dodatkowych zmarszczek. Najważniejsze jest prawidłowe wykonywanie ćwiczeń oraz systematyczność.

Czy facefitness to alternatywa dla kosmetyków, a może nawet dla chirurgii plastycznej?

- Z całą pewnością jest to zdrowa i o wiele tańsza, a także pozbawiona skutków ubocznych alternatywa dla chirurgii plastycznej, warunkiem skuteczności jest jednak - tak jak wspominałam - systematyczność oraz prawidłowe wykonywanie ćwiczeń i automasażu. Trzeba też odrobiny cierpliwości, pierwsze efekty są widoczne po około miesiącu. Facefitness nie tylko zapobiega zmarszczkom, lecz także pomaga modelować twarz. Najtrudniej zlikwidować zmarszczki mimiczne, tutaj potrzeba więcej czasu i codziennej kontroli mimiki twarzy.

Facefitness pomaga ograniczyć ilość stosowanych kosmetyków, warto jednak zadbać o wysoką jakość preparatów i zabiegów, ponieważ dzięki ćwiczeniom poprawia się krążenie i wchłanianie w obrębie twarzy - lepszy będzie jeden wysokiej jakości kosmetyk niż kilka średnich. Podczas automasażu dodatkowo przydają się naturalne olejki specjalnie dobrane do typu skóry, a po ćwiczeniach można zastosować maskę i dobry krem odżywczy (zwłaszcza, gdy ćwiczymy przed snem). Na pewno facefitess pomoże ograniczyć ilość kosmetyków anty-aging, ponieważ zapewnia naturalne odmłodzenie skóry twarzy. Jeśli prawidłowo dobieramy kosmetyki i zabiegi na twarz oraz regularnie ćwiczymy, efekt działania kosmetyków i ćwiczeń będzie dużo większy.

Z Mają Koprowską, trenerką facefitnessu z ośrodka terapeutyczno-wellnessowego Studio Sante, rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje